1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:39,122 --> 00:00:41,708
Cześć, Los Angeles.

4
00:00:46,296 --> 00:00:48,882
Dziękuję, że przyszliście.

5
00:00:50,467 --> 00:00:53,720
Za mną bardzo ciekawe dwa lata.

6
00:00:53,803 --> 00:00:56,806
Rozwiodłam się w 2022 roku.

7
00:00:59,100 --> 00:01:00,810
Wielkie dzięki.

8
00:01:00,894 --> 00:01:03,271
Wtedy tak się nie czułam.

9
00:01:04,522 --> 00:01:08,735
Nie spodziewałam się,
że wiadomość o moim rozwodzie

10
00:01:08,818 --> 00:01:11,863
stanie się taką pożywką dla publiki.

11
00:01:11,946 --> 00:01:16,576
Było mi wstyd i czułam żenadę.

12
00:01:17,160 --> 00:01:20,747
Ale nie przewidziałam,
że wszystkie te media

13
00:01:20,830 --> 00:01:23,333
zadziałają jak znak Batmana na niebie.

14
00:01:23,416 --> 00:01:27,545
Wszyscy potencjalnie
zainteresowani panowie dowiedzieli się,

15
00:01:30,423 --> 00:01:32,926
że nagle stałam się dostępna.

16
00:01:33,635 --> 00:01:37,680
Nigdy w życiu tak mnie nie ścigano.

17
00:01:39,641 --> 00:01:40,475
O rety.

18
00:01:41,726 --> 00:01:44,729
To było ekscytujące i szokujące zarazem,

19
00:01:44,813 --> 00:01:47,357
bo jako dzieciak
nie przyciągałam chłopców.

20
00:01:47,440 --> 00:01:50,068
W latach 90. chłopcy z liceum

21
00:01:50,151 --> 00:01:53,238
nie czuli mocy
charyzmatycznych miseczek A.

22
00:01:58,618 --> 00:02:00,453
Ale wszystko się zmieniło.

23
00:02:01,246 --> 00:02:04,332
Teraz facetom potrzeba do szczęścia

24
00:02:04,415 --> 00:02:07,127
mojej energii mamusi-rozwódki.

25
00:02:08,503 --> 00:02:09,379
Tak.

26
00:02:10,004 --> 00:02:15,718
Rozwiedziona mama jest wyjątkowa,
bo nie chce się angażować.

27
00:02:17,178 --> 00:02:20,098
Nie chce mieć twoich dzieci.

28
00:02:21,182 --> 00:02:23,226
Rozwiedziona mama

29
00:02:23,309 --> 00:02:26,938
chce tylko zostać przyszpilona.

30
00:02:33,945 --> 00:02:37,574
Wisi mi, ile masz komórek mózgowych.

31
00:02:38,324 --> 00:02:42,996
Nieważne, że nie potrafisz
wymówić poprawnie „hors d'oeuvres”.

32
00:02:43,079 --> 00:02:44,831
Mam to gdzieś.

33
00:02:46,124 --> 00:02:47,041
No me importa.

34
00:02:47,125 --> 00:02:51,004
Najważniejsze, żeby przez cały czas
stała ci wielka dzida.

35
00:02:51,087 --> 00:02:54,841
Swoją dzidą masz mi dojechać do mózgu.

36
00:02:54,924 --> 00:02:59,470
Musisz mi ugniatać
na okrągło korę czołową.

37
00:02:59,554 --> 00:03:01,598
Aż ustąpi poczucie paranoi.

38
00:03:01,681 --> 00:03:04,559
Nie chcę się dłużej bać
sztucznej inteligencji.

39
00:03:10,523 --> 00:03:13,651
Nie próbuję już nikogo usidlić.

40
00:03:17,197 --> 00:03:19,490
Chcę jedynie wstrząśnienia mózgu.

41
00:03:21,284 --> 00:03:22,327
Tak.

42
00:03:22,911 --> 00:03:26,331
Staram się codziennie pić sok żurawinowy.

43
00:03:27,999 --> 00:03:29,000
Właśnie.

44
00:03:29,083 --> 00:03:34,214
Gdy poznaję nowych facetów, witam się tak:

45
00:03:34,297 --> 00:03:36,216
„Siema, chono tu.

46
00:03:37,342 --> 00:03:39,594
Mam do ciebie pytanko.

47
00:03:42,013 --> 00:03:44,224
Jesteś po wazektomii?”

48
00:03:50,730 --> 00:03:53,733
Zaraz po rozwodzie szalałam jak dzika.

49
00:03:53,816 --> 00:03:55,693
Żałujcie, bo nisko się ceniłam.

50
00:03:58,363 --> 00:04:00,240
Po dziesięciu latach małżeństwa

51
00:04:00,323 --> 00:04:03,618
miałam w sobie energię
uciekiniera z więzienia.

52
00:04:04,619 --> 00:04:07,830
Moje standardy szorowały po dnie.

53
00:04:07,914 --> 00:04:12,293
Im mniej włosów na głowie
i więcej na reszcie ciała, tym lepiej.

54
00:04:13,711 --> 00:04:18,049
Polowałam na gościa
o kształtach idealnej dyni.

55
00:04:19,842 --> 00:04:20,843
Tu jestem!

56
00:04:20,927 --> 00:04:24,430
Bo wiecie, jaki rodzaj energii
wniesie do sypialni?

57
00:04:25,723 --> 00:04:26,933
Wdzięczność.

58
00:04:34,023 --> 00:04:37,360
Będzie cię lizał długo i szczęśliwie.

59
00:04:38,945 --> 00:04:41,948
Uwolnisz się od poczucia winy,

60
00:04:42,031 --> 00:04:45,243
że znowu zbyt długo dochodziłaś.

61
00:04:45,326 --> 00:04:51,165
Zamiast tego powiesz:
„Zasuwaj, ty przeciętniaku na farcie”.

62
00:04:58,589 --> 00:05:02,760
Jeśli mówimy o przyszpilaniu,
to pewne standardy jednak wyznaję.

63
00:05:03,720 --> 00:05:06,472
Musisz zapłacić za pierwszą randkę.

64
00:05:07,056 --> 00:05:10,852
Daj spokój. Musisz zapłacić
za pierwszą randkę.

65
00:05:10,935 --> 00:05:12,437
Wiem, to chore,

66
00:05:12,520 --> 00:05:15,023
bo przecież jestem milionerką.

67
00:05:24,198 --> 00:05:25,033
Naprawdę.

68
00:05:25,533 --> 00:05:28,870
Niech cię nie zwiedzie moja sukieneczka.

69
00:05:28,953 --> 00:05:30,788
Jestem milionerką.

70
00:05:31,706 --> 00:05:34,334
Ale i tak musisz zapłacić
za pierwszą randkę,

71
00:05:34,834 --> 00:05:37,420
bo musisz udowodnić, że rozumiesz

72
00:05:38,004 --> 00:05:40,256
podstawową strategię inwestycyjną.

73
00:05:43,760 --> 00:05:47,263
Pieniądze do ciebie wrócą, kumasz?

74
00:05:47,972 --> 00:05:49,140
Zaufaj mi.

75
00:05:49,223 --> 00:05:51,392
Jeśli wierzysz w swój produkt,

76
00:05:52,727 --> 00:05:55,730
jeśli przebije się na rynku
i się na nim utrzyma,

77
00:05:57,690 --> 00:06:02,320
kasiora, którą wyłożysz
na tapas i makaron z pieprzem,

78
00:06:03,946 --> 00:06:05,740
będzie małym misiem,

79
00:06:05,823 --> 00:06:10,244
gdy załatwię ci mieszkanie
z dwiema sypialniami w Resedzie.

80
00:06:12,330 --> 00:06:14,749
W samym Los Angeles byłoby zbyt drogo.

81
00:06:14,832 --> 00:06:15,958
Ale w Resedzie…

82
00:06:19,253 --> 00:06:22,048
Będzie AGD ze stali nierdzewnej,

83
00:06:22,715 --> 00:06:25,468
podwójne miejsce parkingowe,

84
00:06:26,344 --> 00:06:27,970
nawet sedes TOTO.

85
00:06:28,054 --> 00:06:30,473
Wiesz, co to TOTO?

86
00:06:33,643 --> 00:06:37,980
To taki zaczarowany japoński sedes.

87
00:06:38,064 --> 00:06:40,608
Deska do siedzenia jest zawsze ciepła,

88
00:06:40,691 --> 00:06:42,276
a kiedy już usiądziesz,

89
00:06:42,360 --> 00:06:46,155
wyłaniają się Hello Kitty i Godzilla
i robią tak…

90
00:06:48,032 --> 00:06:49,617
Centralnie w dupcię.

91
00:06:55,248 --> 00:06:58,584
Wiesz, ile trzeba wydać,
żeby Hello Kitty i Godzilla

92
00:06:58,668 --> 00:07:02,630
połączyły się w wysiłku
polerowania ci krocza po sraniu?

93
00:07:08,553 --> 00:07:10,805
Hello Kitty nie ma nawet ust.

94
00:07:13,474 --> 00:07:16,310
Ale ze mną wszystko jest możliwe.

95
00:07:18,646 --> 00:07:23,234
Gdy już ci załatwię
to mieszkanie w Resedzie,

96
00:07:23,818 --> 00:07:27,697
lepiej, żebyś warował
w tymże mieszkaniu w Resedzie.

97
00:07:28,197 --> 00:07:30,199
Twoja kutanga ma mnie dorwać,

98
00:07:30,283 --> 00:07:34,829
kiedy zakończę występ
w koszuli nocnej w The Wiltern.

99
00:07:35,705 --> 00:07:36,706
Tak.

100
00:07:41,169 --> 00:07:42,545
Lepiej tam czekaj,

101
00:07:43,171 --> 00:07:46,799
bo nie wolno ci być jednocześnie
biednym i czymś zajętym.

102
00:07:54,182 --> 00:07:56,559
To kombinacja nie do przyjęcia.

103
00:07:57,935 --> 00:08:01,814
Tak samo jak kombinacja
brzydoty i strzelania fochów.

104
00:08:05,860 --> 00:08:09,030
I żebyś przypadkiem
nie podnajął drugiej sypialni.

105
00:08:13,701 --> 00:08:16,871
W 2022 założyłam konto
na portalu randkowym.

106
00:08:16,954 --> 00:08:22,919
Zapłaciłam 250 dolarów z góry
za używanie jej przez cały rok.

107
00:08:24,086 --> 00:08:28,591
Przyoszczędziłam pięć dolarów miesięcznie.

108
00:08:31,260 --> 00:08:34,305
Może i jestem bogata,
ale pozostałam Chinką.

109
00:08:35,264 --> 00:08:36,140
Właśnie.

110
00:08:36,724 --> 00:08:40,144
Wciąż cierpię na fantomowe poczucie biedy.

111
00:08:40,228 --> 00:08:43,481
Nadal jestem przeraźliwie skąpa.

112
00:08:43,564 --> 00:08:48,027
Wypiję mleko sojowe,
nawet gdy stuknie mu termin ważności

113
00:08:48,110 --> 00:08:50,780
i zamieni się w tofu.

114
00:08:50,863 --> 00:08:53,533
Poważnie, zaleję nim płatki.

115
00:08:55,368 --> 00:08:59,205
Utrzymuję kontakt z kobietą,
której nienawidzę,

116
00:08:59,830 --> 00:09:02,708
bo ma własne drzewo cytrynowe.

117
00:09:12,009 --> 00:09:15,846
Gdy pojawiłam się na portalu randkowym,
zadzwonił do mnie gość,

118
00:09:15,930 --> 00:09:19,850
z którym spotkałam się kiedyś
na dwóch przyjęciach.

119
00:09:19,934 --> 00:09:23,938
Dostał mój numer od wspólnego znajomego.

120
00:09:24,021 --> 00:09:25,690
No i zagaduje: „Cześć, Ali.

121
00:09:26,524 --> 00:09:30,820
Dosłownie dzisiaj
dowiedziałem się o twoim rozwodzie

122
00:09:30,903 --> 00:09:33,447
i muszę ci powiedzieć…

123
00:09:34,991 --> 00:09:36,075
Jaram się!

124
00:09:38,369 --> 00:09:42,331
Serio, bo zawsze
się w tobie podkochiwałem.

125
00:09:42,415 --> 00:09:47,128
Dawno temu powiedziałem przyjacielowi,
że jesteś dziewczyną moich marzeń.

126
00:09:47,211 --> 00:09:50,798
Wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale…

127
00:09:52,425 --> 00:09:54,218
zostań moją dziewczyną”.

128
00:09:56,554 --> 00:09:57,638
Ja na to…

129
00:09:59,932 --> 00:10:02,935
„Właśnie wpłaciłem 250 dolarów.

130
00:10:07,648 --> 00:10:09,817
Wydajesz się miły, ale…

131
00:10:11,277 --> 00:10:13,112
muszę się teraz odkuć”.

132
00:10:15,865 --> 00:10:18,909
Zaraz po tamtym telefonie lecę do Europy.

133
00:10:18,993 --> 00:10:21,954
Wysiadam w Londynie, a tamten facet

134
00:10:22,038 --> 00:10:26,500
przysłała mi bukiet kwiatów, taki duży.

135
00:10:26,584 --> 00:10:28,294
Potem Amsterdam.

136
00:10:28,377 --> 00:10:31,922
Gość przysyła kolejny bukiet, taki duży.

137
00:10:32,506 --> 00:10:34,425
Potem lecę do Kolonii.

138
00:10:34,508 --> 00:10:37,386
I czeka na mnie bukiet moich rozmiarów.

139
00:10:37,887 --> 00:10:41,057
A gdy kończyłam trasę w Kopenhadze,

140
00:10:41,140 --> 00:10:44,560
przysłał sześć ogromnych
kompozycji kwiatowych.

141
00:10:45,603 --> 00:10:47,688
Powiedziałam koleżankom, a one:

142
00:10:47,772 --> 00:10:52,818
„Boże, jakie to słodkie.
Jestem zazdrosna”.

143
00:10:53,611 --> 00:10:56,739
A potem pochwaliłam się kolegom,

144
00:10:56,822 --> 00:10:59,283
a ci: „Ten koleś to psychopata”.

145
00:11:06,457 --> 00:11:09,293
„W porządku, Ali? Nic ci nie grozi?”

146
00:11:11,921 --> 00:11:14,799
Tak prości i leniwi stali się mężczyźni.

147
00:11:15,299 --> 00:11:19,053
Gdy inny facet zdobywa się na uprzejmość,

148
00:11:19,136 --> 00:11:21,222
jakiś romantyczny gest,

149
00:11:21,305 --> 00:11:25,309
oni widzą w tym
niezdiagnozowaną chorobę psychiczną.

150
00:11:29,397 --> 00:11:32,525
To prawda, że nie podobałam się chłopcom.

151
00:11:32,608 --> 00:11:34,276
Byłam zbyt hałaśliwa.

152
00:11:34,777 --> 00:11:36,696
Miałam wąsy.

153
00:11:37,780 --> 00:11:40,616
Nazywali mnie „Smarkówą”,
bo dłubałam w nosie.

154
00:11:40,700 --> 00:11:43,369
Przezwisko okrutne, ale adekwatne.

155
00:11:45,746 --> 00:11:50,543
Teraz mam 42 lata, jestem matką
i sytuacja zmieniła się na moją korzyść.

156
00:11:50,626 --> 00:11:53,295
Wyjaśnienie widzę jedno.

157
00:11:53,796 --> 00:11:56,132
Mężczyźni po dwudziestce

158
00:11:56,215 --> 00:11:58,551
chcieliby się umawiać z dziesiątkami.

159
00:11:58,634 --> 00:12:02,471
W tym wieku nie obchodzi was
osobowość kobiety.

160
00:12:02,555 --> 00:12:05,015
Macie gdzieś jej kreatywność.

161
00:12:06,100 --> 00:12:09,019
Gdy jesteście młodzi,
ostatecznym symbolem statusu

162
00:12:09,103 --> 00:12:12,398
jest randkowanie
z piękną, cycatą dziesiątką.

163
00:12:13,107 --> 00:12:17,611
A gdy panowie kończą 40 lat,
odechciewa im się dziesiątek.

164
00:12:18,946 --> 00:12:22,241
„Marzy mi się miła szóstka,

165
00:12:23,576 --> 00:12:27,329
która zarabia co najmniej
15 tysięcy dolarów rocznie

166
00:12:28,497 --> 00:12:31,292
i ma ugodowy charakter”.

167
00:12:32,918 --> 00:12:36,547
Ale już po ptakach,
bo wszystkie miłe szóstki zostały wyrwane.

168
00:12:36,630 --> 00:12:39,216
Pojęcie symbolu statusu się zmieniło.

169
00:12:39,300 --> 00:12:44,013
Już nie chodzi o świetny wygląd
i wyrywanie dziesiątek.

170
00:12:44,096 --> 00:12:46,348
Dzisiaj, gdy stuka czterdziestka,

171
00:12:46,432 --> 00:12:49,894
a ty przytargasz na imprezę
nudną lasencję,

172
00:12:50,978 --> 00:12:54,356
to wszystkie dojrzałe kobiety
przy stole się wściekną,

173
00:12:54,440 --> 00:12:57,443
bo podrzuciłeś nam sukę do niańczenia.

174
00:13:01,989 --> 00:13:06,744
Ty potem znikasz
i dogadzasz innym intelektem i żarcikami,

175
00:13:07,453 --> 00:13:10,748
a my musimy wysłuchiwać
jej historii z dupy

176
00:13:10,831 --> 00:13:13,876
o ryżu kalafiorowym i mocy kryształów.

177
00:13:19,799 --> 00:13:23,803
Zepsułeś nam kolację,
więc tracimy do ciebie szacunek,

178
00:13:23,886 --> 00:13:26,639
bo nie masz za grosz dobrego smaku.

179
00:13:29,016 --> 00:13:32,436
Najgorsze w byciu stand-uperką

180
00:13:32,520 --> 00:13:36,857
jest integrowanie się
z dziewczynami stand-uperów.

181
00:13:36,941 --> 00:13:38,943
Boziu, jakież to bolesne.

182
00:13:39,026 --> 00:13:41,111
Gorsze niż molestowanie seksualne.

183
00:13:41,195 --> 00:13:44,532
Tyle zmarnowanych godzin mojego życia

184
00:13:44,615 --> 00:13:47,117
na siedzeniu obok tych instagramiernot.

185
00:13:47,201 --> 00:13:51,622
Dziewczynek, które żerują
na moim brzydkim koledze.

186
00:13:51,705 --> 00:13:53,499
Całe życie był brzydki

187
00:13:54,083 --> 00:13:57,711
i żadna odpacykowana kobieta
nigdy na niego nie spojrzała.

188
00:13:57,795 --> 00:13:59,880
Instagramiernoty są bystre.

189
00:13:59,964 --> 00:14:02,132
Wiedzą, że nadchodzi ten dzień,

190
00:14:02,216 --> 00:14:04,969
kiedy producenci kremów
przestaną im płacić,

191
00:14:05,052 --> 00:14:08,055
by pozowały w stringach
na dmuchanym pączku.

192
00:14:10,015 --> 00:14:11,767
Więc by zadbać o przyszłość,

193
00:14:11,851 --> 00:14:16,146
zaciskają kły swoich cipek
na łysym łbie mojego kolegi,

194
00:14:16,230 --> 00:14:18,357
aż przestanie samodzielnie myśleć.

195
00:14:18,440 --> 00:14:22,152
Laski wiedzą, że gość prowadzi
perspektywiczny podcast

196
00:14:22,236 --> 00:14:23,821
i nie kuma intercyzy.

197
00:14:27,700 --> 00:14:31,412
A że jestem miłą szóstką,
to ich wysłuchuję.

198
00:14:34,832 --> 00:14:38,669
No i jestem znośną aktorką,
więc myślą, że ich słucham,

199
00:14:39,169 --> 00:14:42,756
choć tylko patrzę im w oczy
i się uśmiecham.

200
00:14:42,840 --> 00:14:47,720
Ale w myślach układam listę zakupów
na Amazon Prime Day.

201
00:14:51,724 --> 00:14:57,354
Muszę przyznać, że fajnie jest
czuć się tak kochaną i wielbioną

202
00:14:57,438 --> 00:15:00,900
po długim okresie życia na marginesie.

203
00:15:00,983 --> 00:15:04,320
Przez ostatnie dwa lata
dostałam od amantów

204
00:15:04,403 --> 00:15:06,697
mnóstwo uroczych prezentów.

205
00:15:06,780 --> 00:15:11,785
Dostałam kwiaty, torebki, biżuterię.

206
00:15:11,869 --> 00:15:14,246
Moje kumpele mówiły: „O Boże.

207
00:15:15,039 --> 00:15:15,956
Biżuteria?

208
00:15:16,040 --> 00:15:19,668
Ali, jak chcesz ją przyjąć?”

209
00:15:20,544 --> 00:15:24,089
Ja na to: „To proste. Przyjmę i już.

210
00:15:25,799 --> 00:15:28,552
To najłatwiejsza rzecz na świecie.

211
00:15:29,386 --> 00:15:32,556
Mam odrzucić prezent
piękny, drogi i za friko?

212
00:15:32,640 --> 00:15:35,100
Toż to chińska bajka. Biorę i cześć”.

213
00:15:40,147 --> 00:15:45,819
Jak ma mi dodać energii
odrzucenie prezentu z 24-karatowego złota?

214
00:15:47,112 --> 00:15:49,949
To nie jest tak,
że facet daje ci naszyjnik

215
00:15:50,032 --> 00:15:51,951
w ramach zawarcia umowy.

216
00:15:52,034 --> 00:15:57,206
„Jeśli przyjmiesz ten naszyjnik,
zgadzasz się ssać mi fiuta”.

217
00:15:58,832 --> 00:16:01,502
To nie tak. Mówisz: „Trevor.

218
00:16:01,585 --> 00:16:04,254
Jak miło z twojej strony. Piękne cacko.

219
00:16:04,338 --> 00:16:06,298
Bardzo dziękuję”.

220
00:16:06,382 --> 00:16:09,593
A potem bierzesz naszyjnik
i odwracasz się na pięcie.

221
00:16:13,472 --> 00:16:15,265
Albo ssiesz mu fiuta.

222
00:16:15,349 --> 00:16:17,434
Zastanów się, czego pragniesz.

223
00:16:18,686 --> 00:16:20,187
Twoja decyzja.

224
00:16:20,771 --> 00:16:23,941
Ale tak czy siak, zachowaj naszyjnik.

225
00:16:30,155 --> 00:16:34,410
Uzależniłam się od zalotów,
więc dopracowałam do perfekcji

226
00:16:34,493 --> 00:16:38,038
dawanie kosza delikwentom
po trzech tygodniach.

227
00:16:38,122 --> 00:16:41,959
Bo właśnie po trzech tygodniach
przestają się starać.

228
00:16:42,459 --> 00:16:44,712
Wtedy przestają słać kwiaty.

229
00:16:44,795 --> 00:16:48,465
Wtedy przestają z własnej woli
obrabiać ci wisienkę.

230
00:16:49,675 --> 00:16:51,802
Zwalniam cię, gościu!

231
00:16:53,429 --> 00:16:57,182
Rzecz jasna
dobieram słowa nieco staranniej.

232
00:16:59,351 --> 00:17:02,771
„Nie masz pojęcia,
ile znaczyły dla mnie te trzy tygodnie.

233
00:17:02,855 --> 00:17:07,151
Zaspokoiłeś moje pragnienia,
o których nie miałam pojęcia.

234
00:17:07,234 --> 00:17:11,280
Jesteś taką piękną i wyjątkową
ludzką istotą.

235
00:17:12,948 --> 00:17:17,911
Czuję, że nadszedł czas,
abym skupiła się na pracy i rodzinie”.

236
00:17:19,913 --> 00:17:20,831
Mam rację?

237
00:17:24,460 --> 00:17:29,298
Koleś, z którym się ostatnio rozstałam,
był wielkim, zdolnym reżyserem.

238
00:17:29,381 --> 00:17:32,760
Na moje przemówienie
zareagował iście po reżysersku.

239
00:17:32,843 --> 00:17:33,719
Powiedział:

240
00:17:34,678 --> 00:17:36,180
„Coś tu nie pasuje.

241
00:17:39,391 --> 00:17:41,060
Coś tu nie pasuje, Ali.

242
00:17:41,143 --> 00:17:44,271
Powiedz, dlaczego
naprawdę ze mną zrywasz”.

243
00:17:45,481 --> 00:17:47,608
„No dobrze.

244
00:17:48,192 --> 00:17:49,568
Zrywam z tobą, bo…

245
00:17:50,277 --> 00:17:52,613
podczas naszych
ostatnich dwóch randek

246
00:17:52,696 --> 00:17:55,783
nie potraktowałeś mnie na dole językiem,

247
00:17:56,366 --> 00:17:58,118
a to mi się nie spodobało”.

248
00:18:01,121 --> 00:18:02,372
On na to…

249
00:18:04,166 --> 00:18:07,419
„Dlaczego o tym ze mną
nie porozmawiałaś?”.

250
00:18:09,421 --> 00:18:10,422
Ja na to…

251
00:18:12,591 --> 00:18:15,719
„Bo jestem rozwódką.

252
00:18:15,803 --> 00:18:18,097
Już tego nie robię.

253
00:18:22,059 --> 00:18:25,395
Rozmowy? To gówno dla małżeństw.

254
00:18:25,479 --> 00:18:26,897
Jestem na emeryturze.

255
00:18:28,357 --> 00:18:31,276
Sądzisz, że rozwiodłam się
z jednym mężczyzną,

256
00:18:31,360 --> 00:18:34,655
żeby rozmawiać o oczywistych gównach
z innym mężczyzną?

257
00:18:42,204 --> 00:18:44,081
Pieprzyć taki krok w bok.

258
00:18:45,499 --> 00:18:48,127
Chcę zmienić styl życia.

259
00:18:49,128 --> 00:18:52,714
Sądzisz, że znosiłam
wstyd i piętno rozwodu,

260
00:18:52,798 --> 00:18:56,385
by teraz łazić po ulicach
i przekonywać samą siebie,

261
00:18:57,094 --> 00:19:01,431
że czasami to, co trzeba powiedzieć,
jest powiedzieć najtrudniej?

262
00:19:05,227 --> 00:19:10,607
Zwłaszcza jeśli chodzi
o lizanie kobiety z własnej woli.

263
00:19:11,108 --> 00:19:14,653
Takie akcje nie powinny
się dziać na życzenie.

264
00:19:15,237 --> 00:19:17,823
To kwestia wychodzenia z inicjatywą.

265
00:19:17,906 --> 00:19:21,910
Nie mam ochoty
w trakcie całowania się z facetem

266
00:19:21,994 --> 00:19:23,453
nagle mówić mu…

267
00:19:24,872 --> 00:19:27,124
„Zrób mi minetę”.

268
00:19:31,503 --> 00:19:33,463
To upokarzające.

269
00:19:34,089 --> 00:19:36,341
„Zrób mi minetę”.

270
00:19:37,634 --> 00:19:40,637
Co ja jestem, złol z filmu Disneya?

271
00:19:43,849 --> 00:19:45,684
„Zrób mi minetę”.

272
00:19:47,811 --> 00:19:51,190
Czy muszę ci przeliterować elementarz?

273
00:19:51,273 --> 00:19:53,317
„Zrób mi minetę”.

274
00:19:53,400 --> 00:19:55,402
„Pochwal mój wygląd”.

275
00:19:55,485 --> 00:19:58,071
„Życz mi na urodziny sto lat”.

276
00:20:08,707 --> 00:20:13,295
Wymyśliłam ten żart w chwili,
gdy zrywałam z reżyserem.

277
00:20:21,428 --> 00:20:23,347
Wygarnęłam mu centralnie.

278
00:20:26,767 --> 00:20:27,851
Gdy tylko zapytał:

279
00:20:27,935 --> 00:20:31,063
„Czemu o tym ze mną nie porozmawiasz”,

280
00:20:32,397 --> 00:20:34,608
Ja na to: „A co mam powiedzieć?

281
00:20:34,691 --> 00:20:36,652
Zrób mi minetę?”

282
00:20:41,615 --> 00:20:43,533
A potem zaczęłam maszerować

283
00:20:43,617 --> 00:20:47,746
wokół pretensjonalnych rzeźb
w jego salonie.

284
00:20:50,374 --> 00:20:53,043
„Zrób mi minetę albo wystrzelę rakietę”.

285
00:20:59,758 --> 00:21:03,553
Boże, ależ byłam z siebie dumna.
Śmiałam się do rozpuku.

286
00:21:05,305 --> 00:21:08,809
Jarałam się faktem,
że właśnie wymyśliłam żart,

287
00:21:08,892 --> 00:21:11,228
na którym później zarobię.

288
00:21:12,646 --> 00:21:15,482
Szare na złote, chwila moment.

289
00:21:24,157 --> 00:21:28,662
Byłam tak skupiona na sobie,
że kompletnie zapomniałam o nim.

290
00:21:29,663 --> 00:21:31,748
Podniosłam wzrok, a on…

291
00:21:32,249 --> 00:21:33,667
„To nie jest śmieszne.

292
00:21:35,961 --> 00:21:39,423
To bardzo niegrzeczne.
I zupełnie nieśmieszne.

293
00:21:41,133 --> 00:21:45,470
Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę,

294
00:21:45,554 --> 00:21:48,890
ale nikt jeszcze nigdy ze mną nie zerwał.

295
00:21:48,974 --> 00:21:52,185
I było tak nie bez powodu.

296
00:21:52,269 --> 00:21:54,688
Zrozum, że jeśli to zrobisz,

297
00:21:55,397 --> 00:21:58,692
będziesz tego żałować do końca życia.

298
00:21:58,775 --> 00:21:59,776
Ponieważ, Ali,

299
00:22:01,153 --> 00:22:04,156
nigdy nie znajdziesz
kogoś takiego jak ja”.

300
00:22:04,239 --> 00:22:08,410
„Mam nadzieję. O to chodzi w rozstaniu.

301
00:22:08,493 --> 00:22:11,496
Nie chcę być z tobą
ani z nikim innym w ten deseń.

302
00:22:11,997 --> 00:22:15,792
Nie rwiesz się do minety
i nie śmiałeś się z moich żartów.

303
00:22:15,876 --> 00:22:17,419
To dwie czerwone flagi”.

304
00:22:24,718 --> 00:22:27,262
A on na to: „Wiesz co, Ali?

305
00:22:27,888 --> 00:22:31,183
Jestem teraz w kiepskim momencie życia

306
00:22:32,267 --> 00:22:36,480
i jeśli mówisz to wszystko poważnie,
to przysięgam na Boga,

307
00:22:37,981 --> 00:22:40,108
że być może się zabiję”.

308
00:22:42,194 --> 00:22:43,987
Ja na to: „Śmiało.

309
00:22:48,116 --> 00:22:51,870
Tak czy siak, nie będziemy razem.
Niby tak samo, ale inaczej”.

310
00:22:56,958 --> 00:22:59,669
Dodałam: „W sumie to nie mówię poważnie.

311
00:22:59,753 --> 00:23:03,465
Jesteś dobrym człowiekiem,
ale do siebie nie pasujemy.

312
00:23:03,548 --> 00:23:07,427
Oszczędzaj energię i nie groź mi więcej.

313
00:23:07,511 --> 00:23:09,137
Bo jednego nie rozumiesz.

314
00:23:09,221 --> 00:23:12,307
Jestem niezależną finansowo
rozwiedzioną mamą”.

315
00:23:13,392 --> 00:23:14,226
Tak.

316
00:23:17,270 --> 00:23:19,856
„Nie planuję budowania z kimś życia.

317
00:23:19,940 --> 00:23:21,525
Mogę umrzeć w samotności.

318
00:23:24,236 --> 00:23:28,615
A zerwanie z tobą,
w porównaniu z rozwodem, jest banalne.

319
00:23:28,698 --> 00:23:30,867
Nie mamy wspólnego majątku, dzieci.

320
00:23:30,951 --> 00:23:33,161
Danie ci kosza to pryszcz.

321
00:23:33,245 --> 00:23:35,956
To jak odłożenie burrito,
gdy jest się sytym.

322
00:23:36,039 --> 00:23:37,666
Pikuś.

323
00:23:43,213 --> 00:23:46,383
Ale jeszcze raz dzięki za naszyjnik.

324
00:23:46,466 --> 00:23:49,845
Bardzo mi się podoba.

325
00:23:50,554 --> 00:23:51,430
I…

326
00:23:52,931 --> 00:23:56,226
Do końca życia będę go wielbić.

327
00:23:56,309 --> 00:23:59,146
Chyba że wyląduje w lombardzie”.

328
00:24:03,191 --> 00:24:05,360
Dlatego twierdzę, że po rozwodzie

329
00:24:05,444 --> 00:24:07,195
trzy tygodnie są idealne.

330
00:24:07,279 --> 00:24:10,407
Później robi się zbyt poważnie.

331
00:24:10,490 --> 00:24:13,034
Kolesie zaczynają się naprężać.

332
00:24:13,535 --> 00:24:14,953
„Wiesz co, Ali?

333
00:24:15,871 --> 00:24:20,000
Naprawdę czuję,
że przy tobie mogę być sobą”.

334
00:24:20,083 --> 00:24:22,043
„Błagam, nie.

335
00:24:22,669 --> 00:24:26,089
Po prostu eksponuj
najlepsze części siebie,

336
00:24:26,173 --> 00:24:28,800
a całą tę gównianą resztę wdepcz w ziemię.

337
00:24:29,384 --> 00:24:31,761
Zachowaj ją dla przyjaciół i bliskich,

338
00:24:31,845 --> 00:24:34,723
którzy będą przy tobie,
gdy capnie cię rak.

339
00:24:34,806 --> 00:24:37,058
Bo mnie tam nie będzie.

340
00:24:37,976 --> 00:24:41,021
Nie znam cię. Minęły ledwo trzy tygodnie.

341
00:24:41,104 --> 00:24:44,608
Nadal nie ogarniam,
czy jesteś z Filipin, czy z Kambodży.

342
00:24:44,691 --> 00:24:46,735
Nie znam cię.

343
00:24:48,570 --> 00:24:49,529
Nie znam”.

344
00:24:51,406 --> 00:24:53,909
To kwestia kobiet po dwudziestce.

345
00:24:53,992 --> 00:24:55,952
Tez kiedyś taka byłam.

346
00:24:56,036 --> 00:24:58,788
Łatwo ci schlebić.

347
00:24:58,872 --> 00:25:01,625
Czujesz się wyjątkowa,

348
00:25:01,708 --> 00:25:04,836
gdy mężczyzna się przy tobie otwiera,

349
00:25:04,920 --> 00:25:08,131
kiedy opowiada o swojej traumie.

350
00:25:14,679 --> 00:25:15,889
„Wiesz, Ali…

351
00:25:17,349 --> 00:25:18,767
gdy byłem chłopcem…

352
00:25:21,144 --> 00:25:22,062
wujek mnie…”

353
00:25:22,145 --> 00:25:23,939
„I tu się zatrzymaj!

354
00:25:25,774 --> 00:25:28,485
Weź się w garść, człowieku!

355
00:25:28,568 --> 00:25:31,279
Myśl pozytywnie, bądź sexy.

356
00:25:33,782 --> 00:25:37,077
Przyszłam tu tylko
na orgazmy i darmowe ostrygi”.

357
00:25:41,831 --> 00:25:44,334
Ale jeśli jesteś miłą szóstką jak ja,

358
00:25:44,417 --> 00:25:47,254
ci kolesie nie chcą cię
po prostu przyszpilić.

359
00:25:47,337 --> 00:25:51,508
W zamian chcą z ciebie zrobić
mamusię-terapeutkę.

360
00:25:52,175 --> 00:25:57,055
Dzwonią i mówią:
„Ali, dzień mi się spieprzył”.

361
00:25:57,639 --> 00:25:59,891
„W takim razie się rozłącz.

362
00:26:02,269 --> 00:26:04,354
Skąd ci przyszło do łba, że możesz

363
00:26:04,437 --> 00:26:06,523
ochlapywać gównem mój dzień.

364
00:26:07,899 --> 00:26:09,734
Ja bawię się świetnie.

365
00:26:10,318 --> 00:26:12,946
Zajmuję się zawodowo wystrojem wnętrz.

366
00:26:13,029 --> 00:26:15,198
Mój dom jest pełen sedesów TOTO.

367
00:26:17,075 --> 00:26:19,035
Mieszkam z dwiema córkami.

368
00:26:19,119 --> 00:26:22,914
Boże, są takie urocze.
Mają teraz sześć i osiem lat.

369
00:26:23,415 --> 00:26:26,209
Dacie wiarę? Sześć i osiem lat?

370
00:26:27,627 --> 00:26:30,672
Jeszcze niedawno biegały w sukieneczkach,

371
00:26:30,755 --> 00:26:33,049
a teraz szaleją poza domem.

372
00:26:33,133 --> 00:26:37,095
W każdą sobotę rano
oglądamy razem RuPaul's Drag Race.

373
00:26:38,722 --> 00:26:42,017
Obie mają fryzury na azjatycką Amelię,

374
00:26:42,100 --> 00:26:44,728
które im zrobiłam, gdy miały dwa latka.

375
00:26:44,811 --> 00:26:47,022
Codziennie przycinam im włosy.

376
00:26:48,106 --> 00:26:50,525
To takie moje małe bonsai.

377
00:26:58,617 --> 00:27:01,786
Naprawdę wierzę, że dla kobiety

378
00:27:02,537 --> 00:27:06,416
czterdziestka to doskonały moment…

379
00:27:12,839 --> 00:27:14,257
by się rozwieść.

380
00:27:14,341 --> 00:27:16,301
Doskonały.

381
00:27:20,221 --> 00:27:23,224
Bardzo mi przykro,
że przyciągnąłeś tu swoją żonę,

382
00:27:23,308 --> 00:27:26,853
bo właśnie obchodzicie rocznicę
albo jej urodziny.

383
00:27:26,936 --> 00:27:29,064
Ale muszę głosić dobrą nowinę.

384
00:27:29,147 --> 00:27:33,026
Czterdziestka to świetny moment na rozwód.

385
00:27:33,109 --> 00:27:36,071
W moim zasięgu są faceci
w dowolnym wieku.

386
00:27:36,154 --> 00:27:38,156
Lepszej sytuacji nie będzie.

387
00:27:38,239 --> 00:27:40,742
Mogę czerpać z 25-latków

388
00:27:40,825 --> 00:27:43,411
i dojechać płynnie do 55-latków.

389
00:27:44,287 --> 00:27:46,873
Jeśli masz 55 lat, mam pytania.

390
00:27:46,956 --> 00:27:49,542
Czy przeżyjesz szybki spacer?

391
00:27:53,338 --> 00:27:55,507
Czy podniesiesz coś ciężkiego?

392
00:27:56,549 --> 00:27:58,551
Czy strawisz czerwone mięso

393
00:27:58,635 --> 00:28:01,137
bez opuchlizny palucha następnego dnia?

394
00:28:01,221 --> 00:28:02,097
Dasz radę?

395
00:28:02,180 --> 00:28:03,765
Puedes? Es posible?

396
00:28:09,145 --> 00:28:11,606
Jeśli wszystkie odpowiedzi brzmią „tak”,

397
00:28:11,690 --> 00:28:12,982
jestem otwarta.

398
00:28:13,566 --> 00:28:17,070
Apka spasowała mnie raz
z pewnym 55-latkiem.

399
00:28:17,153 --> 00:28:19,739
Widać było, że tyle ma.

400
00:28:19,823 --> 00:28:22,867
Zaczynał już siwieć,
niektóre włosy były białe.

401
00:28:22,951 --> 00:28:27,831
Do tego długa i bujna,
pięknie dopasowana broda.

402
00:28:27,914 --> 00:28:32,377
Był byłym zawodowym surferem,
który codziennie surfował,

403
00:28:32,460 --> 00:28:34,713
więc był opalony i przypakowany.

404
00:28:35,422 --> 00:28:40,385
Był stary, ale i seksowny,
od razu przyciągał wzrok.

405
00:28:40,468 --> 00:28:45,890
Przypominał króla Trytona z Małej Syrenki.

406
00:28:53,148 --> 00:28:56,109
Pamiętasz, jak dawno temu
oglądałaś sobie film,

407
00:28:56,192 --> 00:29:01,322
a tu nagle na ekran
wpływa król Tryton, a ty wymiękasz?

408
00:29:03,700 --> 00:29:06,911
„Kim jest ten podwodny Święty Mikołaj…

409
00:29:08,455 --> 00:29:10,498
z sześciopakiem i ogonem?

410
00:29:10,582 --> 00:29:12,917
Co słychać, królu Trytonie?

411
00:29:14,669 --> 00:29:17,172
Chono tu, mam pytanko.

412
00:29:19,549 --> 00:29:22,594
Gdzie jest mama Ariel? Żyje, nie żyje?

413
00:29:23,094 --> 00:29:27,599
Rozwiedliście się? Bez ruchanka?
Otwarty związek? Co jest grane?

414
00:29:31,728 --> 00:29:33,730
No to drugie pytanie.

415
00:29:35,565 --> 00:29:37,942
Gdzie masz fiuta? Pod ogonem?”

416
00:29:46,868 --> 00:29:49,078
No to spotkałam się z tym 55-latkiem.

417
00:29:49,662 --> 00:29:53,249
Zasiadamy do kolacji, przyglądam mu się i…

418
00:29:58,379 --> 00:30:00,381
„Nie masz 55 lat, co?”

419
00:30:01,466 --> 00:30:04,135
On na to: „Nie, mam 60.

420
00:30:05,261 --> 00:30:07,722
Naprawdę cię przepraszam, Ali.

421
00:30:07,806 --> 00:30:10,141
Powinienem był przyznać się wcześniej.

422
00:30:10,683 --> 00:30:14,145
Ale bardzo chciałem cię poznać.
Gdy założyłem konto w apce,

423
00:30:14,229 --> 00:30:17,982
niechcący źle wpisałem datę urodzin,

424
00:30:18,066 --> 00:30:20,360
a apka nie pozwoliła tego odkręcić.

425
00:30:20,443 --> 00:30:24,447
Gdybym założył nowe konto,
trafiłbym na koniec kolejki oczekujących.

426
00:30:24,531 --> 00:30:27,909
I tak, wszystkie zdjęcia na moim profilu

427
00:30:27,992 --> 00:30:31,204
są sprzed pięciu lat,
gdy dołączyłem po raz pierwszy.

428
00:30:31,287 --> 00:30:36,209
Byłem po prostu zbyt leniwy,
by wrzucić nowe.

429
00:30:37,126 --> 00:30:39,504
Ali, naprawdę cię przepraszam.

430
00:30:39,587 --> 00:30:43,633
Zrozumiem, jeśli wstaniesz i wyjdziesz”.

431
00:30:44,884 --> 00:30:46,803
Ja na to: „W porządku.

432
00:30:47,345 --> 00:30:50,849
Już tu jesteśmy, a paliwo takie drogie”.

433
00:30:56,771 --> 00:30:59,566
Dodałam: „Jak tak teraz na ciebie patrzę,

434
00:30:59,649 --> 00:31:01,901
to owszem, wyglądasz starzej,

435
00:31:01,985 --> 00:31:04,028
ale muszę przyznać,

436
00:31:04,112 --> 00:31:09,033
że masz najpiękniejsze
i najciekawsze oczy,

437
00:31:09,117 --> 00:31:12,161
jakie w życiu widziałam”.

438
00:31:13,329 --> 00:31:14,706
Tylko westchnął.

439
00:31:16,457 --> 00:31:18,459
„To dlatego, że mam jaskrę”.

440
00:31:34,058 --> 00:31:37,437
„Stary, po co wyjeżdżasz mi z tym gównem?

441
00:31:38,396 --> 00:31:42,734
Teraz gdy pójdę do łazienki,
wygugluję, czym jest jaskra”.

442
00:31:45,987 --> 00:31:48,615
To chore, bo mam 42 lata.

443
00:31:48,698 --> 00:31:51,075
Nigdy nie przeleciałam 60-latka.

444
00:31:51,159 --> 00:31:52,410
I muszę przyznać…

445
00:31:53,411 --> 00:31:54,746
że było mega.

446
00:31:57,248 --> 00:31:58,082
Tak.

447
00:32:00,043 --> 00:32:01,544
Naprawdę.

448
00:32:01,628 --> 00:32:05,840
Gorąco polecam zaliczenie 60-latka,

449
00:32:05,924 --> 00:32:08,593
o ile kręci cię dochodzący facet

450
00:32:08,676 --> 00:32:11,304
wydzierający się wniebogłosy…

451
00:32:13,181 --> 00:32:16,309
jakby go obdzierali ze skóry.

452
00:32:17,310 --> 00:32:21,022
Naprawdę czujesz, że żyjesz,
bo równie dobrze możesz nie żyć.

453
00:32:27,445 --> 00:32:30,907
Puknięcie 60-latka jest tym fajniejsze,

454
00:32:30,990 --> 00:32:34,035
jeśli lubisz dochodzących mężczyzn,

455
00:32:34,118 --> 00:32:37,664
którzy po wytrysku
walą się na ciebie jak kłoda.

456
00:32:37,747 --> 00:32:41,209
A ty czujesz się,
jakbyś wyciągnęła nie ten klocek

457
00:32:41,292 --> 00:32:43,086
z wieży Jenga.

458
00:32:43,169 --> 00:32:45,546
Myślałaś, że przejdziesz do historii

459
00:32:45,630 --> 00:32:49,676
jako azjatycko-amerykańska pionierka
macierzyństwa i komedii,

460
00:32:49,759 --> 00:32:53,054
ale nie, od teraz jesteś mordercą.

461
00:32:53,137 --> 00:32:55,056
Tak zostaniesz zapamiętana.

462
00:32:59,686 --> 00:33:03,314
Ale najlepsze
w pieprzeniu 60-latka jest to,

463
00:33:03,398 --> 00:33:06,401
że możesz usłyszeć historię…

464
00:33:10,530 --> 00:33:12,991
którą opowiedział ci już we wtorek…

465
00:33:16,911 --> 00:33:19,288
i którą powtórzy w piątek,

466
00:33:20,123 --> 00:33:23,584
o rzucie z połowy boiska,
który mu wyszedł w 1985.

467
00:33:30,008 --> 00:33:33,511
Słuchajcie, powiedziałam,
że było super, i nie kłamałam.

468
00:33:33,594 --> 00:33:34,846
Bo tak było.

469
00:33:34,929 --> 00:33:39,475
Nie zapominajmy, że ten koleś
był kiedyś zawodowym surferem.

470
00:33:39,559 --> 00:33:42,186
Więc posuwał lale przez całe życie.

471
00:33:42,270 --> 00:33:44,772
Zna wszelkie możliwe sztuczki.

472
00:33:44,856 --> 00:33:46,441
Całe to gówno.

473
00:33:47,525 --> 00:33:48,484
I takie gówno.

474
00:33:48,985 --> 00:33:50,528
Plucie na kolano.

475
00:33:51,320 --> 00:33:52,530
Takie gówno.

476
00:33:56,242 --> 00:33:59,454
A potem pluł sobie na stopy.
Tego akurat nie znałam.

477
00:33:59,954 --> 00:34:02,707
Używał nogi jak macki.

478
00:34:02,790 --> 00:34:06,961
Bo jest człowiekiem oceanu.
Uczyła go ośmiornica.

479
00:34:07,045 --> 00:34:09,422
Doradzają mu koniki morskie.

480
00:34:09,505 --> 00:34:11,215
Niestraszne mu ślimaczki.

481
00:34:11,299 --> 00:34:12,383
To Aquaman.

482
00:34:18,973 --> 00:34:21,601
Przez cały czas na mnie patrzył.

483
00:34:21,684 --> 00:34:24,020
Opalizującymi oczami Nocnego Króla.

484
00:34:25,646 --> 00:34:28,900
Tymi hologramami z Gry o Tron.

485
00:34:31,819 --> 00:34:35,448
Było majestatycznie i strasznie zarazem.

486
00:34:38,367 --> 00:34:42,413
Bałam się, że jeśli nie dojdę
w tym samym momencie, co on,

487
00:34:42,497 --> 00:34:44,290
to rzuci na mnie klątwę.

488
00:34:44,874 --> 00:34:49,504
I o północy zamienię się
w minotaurzątko z łuszczycą.

489
00:34:52,381 --> 00:34:54,467
Szczytowaliśmy jednocześnie.

490
00:34:54,550 --> 00:34:57,095
To rzadkość,
gdy stukacie się pierwszy raz.

491
00:34:57,178 --> 00:34:59,388
Było niesamowicie i intensywnie.

492
00:35:00,139 --> 00:35:00,973
Rewelka.

493
00:35:02,475 --> 00:35:04,352
Ale potem krzyknął mi do ucha.

494
00:35:06,687 --> 00:35:09,899
I przysięgam, że zrobił to tak głośno,

495
00:35:11,943 --> 00:35:13,778
że oczy zaszły mi mgłą.

496
00:35:16,072 --> 00:35:18,741
A potem nagle zupełnie sflaczał.

497
00:35:18,825 --> 00:35:23,162
Runął na mnie
90-kilogramowy ludzki cielec.

498
00:35:24,038 --> 00:35:25,957
I ani drgnął.

499
00:35:26,833 --> 00:35:30,002
Ścisnęło mnie w żołądku. „Boże, nie żyje”.

500
00:35:32,421 --> 00:35:34,298
A gdy znów zaczął oddychać,

501
00:35:34,382 --> 00:35:36,884
poczułam ulgę jak nigdy.

502
00:35:36,968 --> 00:35:39,971
Przepełniła mnie od stóp do głów.

503
00:35:40,054 --> 00:35:41,806
Jakbym doszła drugi raz.

504
00:35:43,391 --> 00:35:46,102
Jedyne uczucie lepsze od orgazmu

505
00:35:46,185 --> 00:35:49,105
to pewność,
że jednak nie trafisz do pierdla.

506
00:35:55,987 --> 00:36:00,032
Pierwszym, który się do mnie odezwał
po nagłośnieniu mojego rozwodu,

507
00:36:00,116 --> 00:36:06,372
był 25-letni półwietnamski ziom z Teksasu
mieszkający w Chicago.

508
00:36:06,455 --> 00:36:07,832
Był do bólu sexy,

509
00:36:07,915 --> 00:36:12,503
ale nie chciałam mu odpowiadać,
bo miał przecież 25 lat.

510
00:36:13,296 --> 00:36:14,922
To mało.

511
00:36:15,006 --> 00:36:17,633
To oznacza, że nie wie,
kim jest Kato Kaelin.

512
00:36:18,759 --> 00:36:21,679
Nigdy nie pił crystal pepsi
ani nie oglądał E.T.

513
00:36:21,762 --> 00:36:23,973
To o czym będziemy rozmawiać?

514
00:36:26,851 --> 00:36:29,103
Ignorowałam jego wiadomości,

515
00:36:29,187 --> 00:36:31,772
a potem wysłał film na zanętę.

516
00:36:31,856 --> 00:36:34,066
Widać, że nowe pokolenie.

517
00:36:34,150 --> 00:36:37,653
Nigdy takiego nie dostałam,
więc nie wiedziałam, co robić.

518
00:36:37,737 --> 00:36:39,071
Przysłał mi nagranie

519
00:36:39,155 --> 00:36:42,158
ze sobą w łazience, obok szumi prysznic.

520
00:36:42,241 --> 00:36:44,243
„Czy młodemu nic nie jest?

521
00:36:44,327 --> 00:36:46,078
Może ma depresję?

522
00:36:46,162 --> 00:36:48,915
Czy zrobi sobie krzywdę?
Czy woła o pomoc?”

523
00:36:50,291 --> 00:36:53,169
A potem przeszedł do zdejmowania koszulki.

524
00:36:53,252 --> 00:36:56,547
Mięśniory po byku
i dorzucił sztuczkę z cyckami.

525
00:36:59,800 --> 00:37:03,012
Jak na nagraniu Toni Braxton.
„Dobry Boziu!”

526
00:37:04,764 --> 00:37:08,017
A potem zaczął poprawiać spodnie dresowe.

527
00:37:08,100 --> 00:37:09,143
A potem zrobił…

528
00:37:09,852 --> 00:37:11,479
Film się urwał, a ja…

529
00:37:14,857 --> 00:37:17,401
Obejrzałam nagranie jeszcze dziesięć razy.

530
00:37:19,111 --> 00:37:21,906
Za każdym razem coraz bardziej skupiona,

531
00:37:21,989 --> 00:37:25,534
zwłaszcza na końcówce,
gdy poprawia spodnie.

532
00:37:25,618 --> 00:37:29,121
Rozkminiałam po grze świateł
i fałdach tkaniny,

533
00:37:29,205 --> 00:37:31,374
jak duże jest to coś.

534
00:37:31,958 --> 00:37:34,669
Był taki mądry, że mi tego nie pokazał.

535
00:37:34,752 --> 00:37:37,296
Zamiast tego błysnął sylwetką.

536
00:37:37,380 --> 00:37:39,298
Niczym w burlesce.

537
00:37:42,802 --> 00:37:45,680
Więc przyleciał do LA,
a ja zerżnęłam go do bólu.

538
00:37:46,514 --> 00:37:47,431
O mamo.

539
00:37:50,851 --> 00:37:51,686
Było świetnie.

540
00:37:51,769 --> 00:37:55,523
Gdy teraz o tym myślę,
palce stóp zwijają mi się w pięść.

541
00:37:56,649 --> 00:38:00,820
Było tak dobrze, że dwa tygodnie później
poleciałam do Chicago

542
00:38:00,903 --> 00:38:02,154
i znowu go zerżnęłam.

543
00:38:03,239 --> 00:38:05,449
Tak. Widziałam, że jest spłukany,

544
00:38:05,533 --> 00:38:10,162
bo wszystkie swoje nęcące filmy
kręcił w łazience YMCA.

545
00:38:12,498 --> 00:38:16,544
Zanim poleciałam do Chicago,
zadzwoniłam i powiedziałam:

546
00:38:16,627 --> 00:38:18,879
„Fajnie, że znów cię zobaczę.

547
00:38:18,963 --> 00:38:21,799
Chcę mieszkać w ładnym hotelu,

548
00:38:21,882 --> 00:38:25,261
jeść w dobrych restauracjach
i robić fajne rzeczy.

549
00:38:25,344 --> 00:38:30,016
Na czas mojego pobytu płacę za wszystko”.

550
00:38:30,599 --> 00:38:32,268
Powiedział: „Wypas!”.

551
00:38:34,395 --> 00:38:35,479
„O w pytona!”

552
00:38:40,943 --> 00:38:43,738
Ląduję i spędzamy wspaniały wieczór.

553
00:38:43,821 --> 00:38:47,491
A nad ranem pyta,
co chciałabym dziś porobić?

554
00:38:47,992 --> 00:38:50,619
Ja na to: „Chcę do muzeum”.

555
00:38:50,703 --> 00:38:54,081
On na to: „Zaliczę dinozaury”.

556
00:38:59,045 --> 00:39:03,049
„Nie, chłopie, chcę do Instytutu Sztuki.

557
00:39:03,132 --> 00:39:06,427
To zapewne najlepsze muzeum w Stanach.

558
00:39:06,510 --> 00:39:10,723
Właśnie tam kręcono scenę
do Wolnego dnia Ferrisa Buellera”.

559
00:39:10,806 --> 00:39:11,932
O Boże.

560
00:39:12,016 --> 00:39:15,019
Nie wiesz, co to
Wolny dzień Ferrisa Buellera.

561
00:39:17,730 --> 00:39:22,234
Ponieważ jest to moje ulubione muzeum,
spędziliśmy tam trzy godziny.

562
00:39:22,318 --> 00:39:24,695
Zrozumiałam to, gdy wychodziliśmy.

563
00:39:24,779 --> 00:39:27,698
„Rety, jesteśmy tu od trzech godzin.

564
00:39:27,782 --> 00:39:29,158
Żyjesz?

565
00:39:29,241 --> 00:39:32,370
Czy czujesz się
jak przeciągnięty pod kilem?”

566
00:39:32,870 --> 00:39:34,205
On na to: „Nie.

567
00:39:34,288 --> 00:39:36,207
Cała ta sztuka to miazga!

568
00:39:38,042 --> 00:39:41,170
Na maksa. A ten kolo Monet? Też miazga”.

569
00:39:51,430 --> 00:39:54,767
„Czy ty właśnie powiedziałeś »Monet«?

570
00:39:58,896 --> 00:40:01,690
Dobra, przelecę cię jeszcze sześć razy”.

571
00:40:05,945 --> 00:40:10,533
Tradycyjnie umawiałam się wyłącznie
z Amerykanami pochodzenia azjatyckiego.

572
00:40:10,616 --> 00:40:13,452
Nadal uważam, że są najseksowniejsi.

573
00:40:13,536 --> 00:40:16,247
Gdy oglądałam Squid Game,
to ledwo zipałam.

574
00:40:17,665 --> 00:40:21,460
„Podoba mi się ten, ten, ten i tamten”.

575
00:40:23,754 --> 00:40:26,715
A gdy obejrzałam
Avatara: ostatniego władcę wiatru,

576
00:40:26,799 --> 00:40:28,884
zachciało mi się tego, potem tego,

577
00:40:28,968 --> 00:40:30,845
potem tego i tamtego.

578
00:40:34,473 --> 00:40:38,769
Kręci mnie książę Zuko,
wujek Iroh i Appa. Pełen zestaw.

579
00:40:43,315 --> 00:40:45,192
Historycznie rzecz ujmując,

580
00:40:45,276 --> 00:40:48,946
randkowałam dotąd z Amerykanami
pochodzenia azjatyckiego,

581
00:40:49,029 --> 00:40:53,742
ale teraz postanowiłam posmakować tęczy.

582
00:40:55,786 --> 00:40:58,247
Tak. I po raz pierwszy w życiu

583
00:40:58,330 --> 00:41:01,500
spotykałam się
z kilkoma białymi mężczyznami.

584
00:41:01,584 --> 00:41:03,711
W sumie to nie tęcza.

585
00:41:07,506 --> 00:41:10,676
Bardziej chmurka na końcu tęczy.

586
00:41:12,052 --> 00:41:15,556
I głęboko wierzę, że opady z chmur

587
00:41:15,639 --> 00:41:17,141
wpływają na wilgoć…

588
00:41:17,224 --> 00:41:20,352
Nie jestem klimatologiem, ale łapiecie?

589
00:41:20,853 --> 00:41:24,899
Przez ostatnie dwa lata
przeleciałam wielu kolesi o imieniu Blake.

590
00:41:27,985 --> 00:41:29,695
I z jakiegoś powodu

591
00:41:29,778 --> 00:41:34,325
często trafiałam na facetów
ze Środkowego Zachodu.

592
00:41:34,408 --> 00:41:38,370
Wszyscy byli faktycznie bardzo mili,

593
00:41:38,454 --> 00:41:42,708
ale nie sądzę, bym z którymkolwiek
wytrzymała na dłuższą metę.

594
00:41:42,791 --> 00:41:45,753
Bo ci biali kolesie ze Środkowego Zachodu,

595
00:41:46,253 --> 00:41:50,007
ich dieta i podniebienia
są bardzo ograniczone.

596
00:41:51,175 --> 00:41:53,135
Jestem dziarskim smakoszem.

597
00:41:53,219 --> 00:41:58,265
Jem świńskie nóżki, duriany,
ślimaki, wszystko, jak leci.

598
00:41:58,349 --> 00:42:01,560
Ale ci biali kolesie ze Środkowego Zachodu

599
00:42:01,644 --> 00:42:03,771
odpalają biegunkę…

600
00:42:07,399 --> 00:42:12,404
gdy jedzą coś, co nie jest
kanapką z masłem orzechowym i dżemem.

601
00:42:13,989 --> 00:42:17,451
„Rety, Blake, znowu masz rozwolnienie?

602
00:42:18,911 --> 00:42:20,120
Od sosu sojowego?

603
00:42:21,205 --> 00:42:23,916
Sos Kikkomana był dla ciebie za ostry?

604
00:42:23,999 --> 00:42:26,919
Zamówić ci następnym razem
sos megałagodny?

605
00:42:27,002 --> 00:42:29,088
Wolisz moczyć wegańskie sushi

606
00:42:29,171 --> 00:42:31,298
w wodzie z majonezem?”

607
00:42:37,096 --> 00:42:40,849
Biali ze Środkowego Zachodu
wiecznie toczą ze mnie bekę,

608
00:42:40,933 --> 00:42:44,061
że niby to, co jem, to jakaś obrzydliwość.

609
00:42:44,144 --> 00:42:48,190
„Nie, Blake, to twoje żarcie
jest obrzydliwe i chore”.

610
00:42:49,191 --> 00:42:51,986
Któregoś razu przy kolacji
widzę, jak Blake

611
00:42:52,069 --> 00:42:56,657
wcina pizzę z ekstra serem
i popija ją zimnym mlekiem.

612
00:42:56,740 --> 00:42:58,325
A na deser lody.

613
00:42:58,409 --> 00:43:00,411
Przyjął mleko na trzy sposoby.

614
00:43:02,037 --> 00:43:03,956
Posiłek tres leches.

615
00:43:06,875 --> 00:43:12,047
W życiu nie spotkałam gościa
bardziej tolerującego laktozę.

616
00:43:12,131 --> 00:43:15,134
Był jak kot, mysz i niemowlak w jednym.

617
00:43:19,805 --> 00:43:23,559
Rozwaliła mnie kolacja,
gdy jedliśmy smażonego kurczaka.

618
00:43:23,642 --> 00:43:26,228
No bo wiecie, wyjadłam wszystko do kości

619
00:43:26,312 --> 00:43:27,771
jak grzeczna Wietnamka.

620
00:43:27,855 --> 00:43:30,983
Pochłonęłam wszelkie chrząstki, szpik…

621
00:43:32,443 --> 00:43:34,153
Skórkę. Ja jem wszystko.

622
00:43:34,236 --> 00:43:36,947
Blake ugryzł jedno udko

623
00:43:37,031 --> 00:43:39,742
i płynnie przeszedł do kolejnego.

624
00:43:39,825 --> 00:43:44,079
Zostawił tyle mięsa,
że wykarmiłby nim całą wieś.

625
00:43:47,207 --> 00:43:48,917
Ciekawe, co zje na deser?

626
00:43:49,001 --> 00:43:50,836
Podpalane banknoty?

627
00:43:58,177 --> 00:44:02,097
Któregoś razu zabieram go
do San Gabriel Valley,

628
00:44:02,181 --> 00:44:06,644
mekki chińskiego żarcia
dla mieszkańców Los Angeles.

629
00:44:07,144 --> 00:44:10,481
Wchodzimy do boskiej,
prawdziwej chińskiej restauracji

630
00:44:10,564 --> 00:44:13,025
i wpadamy na Haia, kolegę ze studiów.

631
00:44:13,108 --> 00:44:16,654
Hai był dobrze wychowany,
więc zagaił z Blakiem rozmowę.

632
00:44:16,737 --> 00:44:20,532
„Czy Ali zmusza cię do jedzenia
popieprzonych frykasów?”

633
00:44:21,283 --> 00:44:24,870
Blake na to: „Owszem, to nie moje klimaty,

634
00:44:24,953 --> 00:44:29,166
ale staram się być otwarty.
Warto próbować nowych rzeczy”.

635
00:44:29,667 --> 00:44:33,545
Hai na to: „Ali, spójrz, co zrobił Blake”.

636
00:44:34,046 --> 00:44:38,092
A Blake polał wszystkim herbatę

637
00:44:38,759 --> 00:44:41,178
do miseczek na ryż.

638
00:44:52,147 --> 00:44:55,609
„Nie rozumiem. To z czego będziemy pić?”

639
00:44:56,193 --> 00:44:59,113
A wtedy Hai podsunął mu filiżanki.

640
00:44:59,196 --> 00:45:02,282
Blake na to: „Są za małe na herbatę”.

641
00:45:02,366 --> 00:45:05,494
Hai na to: „Tym bardziej za małe na ryż.

642
00:45:06,370 --> 00:45:08,372
Wiesz co, nic się nie stało.

643
00:45:08,455 --> 00:45:11,375
Ograniczam węgle,
więc dziś obejdę się bez nich”.

644
00:45:14,002 --> 00:45:18,132
A potem Blake zaczął świrować,
gdy razem z Haiem

645
00:45:18,215 --> 00:45:21,093
zamówiliśmy sobie
ścięgna wołowe i strzykwy.

646
00:45:21,176 --> 00:45:25,305
„Ali, zamówisz mi wieprzową bułeczkę?”

647
00:45:25,889 --> 00:45:28,475
No to mu ją zamawiam,

648
00:45:28,559 --> 00:45:30,185
a on ją wcina

649
00:45:30,269 --> 00:45:32,855
zawiniętą w papier.

650
00:45:43,073 --> 00:45:47,494
Przez dłuższy czas skupiłam się
na poszukiwaniu jurnych byczków,

651
00:45:47,578 --> 00:45:50,748
bo znalezienie sobie faceta,

652
00:45:50,831 --> 00:45:53,125
którego uznam za utalentowanego,

653
00:45:53,208 --> 00:45:55,544
który zdoła mnie rozbawić,

654
00:45:55,627 --> 00:45:57,629
z którym poczuję więź,

655
00:45:57,713 --> 00:46:00,048
którego będę podziwiać jako artystka,

656
00:46:00,132 --> 00:46:04,219
którego z dumą przedstawię swoim dzieciom,

657
00:46:04,303 --> 00:46:06,555
rówieśnikom, przyjaciołom i mentorom…

658
00:46:06,638 --> 00:46:09,099
Znalezienie go jest prawie niemożliwe.

659
00:46:09,183 --> 00:46:12,269
Jeśli chcesz być moim facetem,
to na dzień dobry

660
00:46:12,352 --> 00:46:15,147
musisz być rozwiedzionym tatą.

661
00:46:15,981 --> 00:46:18,692
Tak. Musisz być rozwiedzionym tatą.

662
00:46:18,776 --> 00:46:23,030
Szukam faceta, na którego
już ktoś wcześniej darł mordę.

663
00:46:28,118 --> 00:46:30,162
Gotowego do użytku.

664
00:46:31,163 --> 00:46:33,957
Jak zaimpregnowane żeliwo.

665
00:46:35,334 --> 00:46:40,255
Chcę mężczyzny, którego duch
został już zmiażdżony przez byłą żonę,

666
00:46:41,048 --> 00:46:44,176
mojego anioła stróża, mojego shifu,

667
00:46:45,093 --> 00:46:48,555
który zajechał go na śmierć
i zabrał połowę jego pieniędzy.

668
00:46:48,639 --> 00:46:52,184
Przy którym ja wyglądam
na wyluzowaną cheerleaderkę.

669
00:46:53,769 --> 00:46:58,273
Śmieć jednej kobiety
to tresowany śmieć dla drugiej.

670
00:47:04,112 --> 00:47:08,200
Nie chcę faceta spłukanego.
Chcę faceta wypłukanego z woli walki.

671
00:47:08,909 --> 00:47:12,371
Tak, to używane auto ma mieć wgniecenia.

672
00:47:12,454 --> 00:47:16,875
Chcę, żeby David w 2020
zaliczył czołowe zderzenie,

673
00:47:16,959 --> 00:47:20,963
kiedy ustawił mokre naczynia
na stercie suchych.

674
00:47:23,799 --> 00:47:27,261
Nie szukam kolesia po czterdziestce,

675
00:47:27,344 --> 00:47:30,556
który całe życie był singlem,
bez żony ani dzieci.

676
00:47:31,515 --> 00:47:35,102
Oni się starzeją, ale nie dorastają.

677
00:47:37,104 --> 00:47:40,274
Tacy z byle powodu dostają kręćka.

678
00:47:45,362 --> 00:47:48,490
Chcę faceta,
który nie potrzebuje całego dnia,

679
00:47:48,574 --> 00:47:51,201
by zakryć łóżko narzutą.

680
00:47:53,287 --> 00:47:57,791
Który umie kupować owoce,
nie tylko banany.

681
00:48:02,087 --> 00:48:04,423
Jeśli chcesz być moim chłopakiem,

682
00:48:04,506 --> 00:48:09,261
zgodzę się na okazjonalne
zaburzenia erekcji.

683
00:48:09,344 --> 00:48:12,848
Po czterdziestce
zaburzenia erekcji to jak zmiana klimatu.

684
00:48:12,931 --> 00:48:14,725
Nie ma co ich wypierać.

685
00:48:16,685 --> 00:48:20,355
Godzę się na okazjonalne
zaburzenia erekcji,

686
00:48:20,439 --> 00:48:23,567
o ile umiesz szybko reagować.

687
00:48:24,318 --> 00:48:27,112
Oczekuję błyskawicznej inicjatywy.

688
00:48:28,322 --> 00:48:31,366
Masz natychmiast wbić ryło w moją dupę.

689
00:48:31,450 --> 00:48:33,577
W ciągu milisekund.

690
00:48:34,161 --> 00:48:37,581
Nic nie udobrucha mnie szybciej

691
00:48:37,664 --> 00:48:40,709
niż wpasowanie dziury,
w którą pakujesz żarcie,

692
00:48:40,792 --> 00:48:43,337
z dziurą, z której żarcie wychodzi.

693
00:48:43,420 --> 00:48:47,466
Pełne wymazanie pamięci.
Jak długopisem facetów w czerni.

694
00:48:47,549 --> 00:48:49,927
Zacznijmy wszystko od nowa.

695
00:48:56,308 --> 00:48:59,478
A czego na pewno
nie oczekuję w takiej sytuacji?

696
00:48:59,561 --> 00:49:01,813
Kolejnych wymówek,

697
00:49:01,897 --> 00:49:04,149
wyjaśnień, przemówień,

698
00:49:04,232 --> 00:49:06,860
dlaczego zmarszczył ci się fred.

699
00:49:06,944 --> 00:49:09,363
„Miałem taki stresujący dzień”.

700
00:49:09,446 --> 00:49:13,367
„Miałem wideokonferencję,
a potem grałem dwie godziny w paddla”.

701
00:49:13,450 --> 00:49:16,078
„Jestem wykończony.
Moja babcia jest chora”.

702
00:49:16,161 --> 00:49:17,454
A kogo to obchodzi!

703
00:49:17,537 --> 00:49:19,915
Fedruj mi dupę językiem.

704
00:49:21,792 --> 00:49:24,378
Lengua en el culo ahorita.

705
00:49:33,470 --> 00:49:36,181
Kolejny punkt powinien być oczywisty.

706
00:49:37,015 --> 00:49:39,101
Jeśli chcesz być moim chłopakiem,

707
00:49:39,184 --> 00:49:41,770
lepiej bądź nieprzyzwoity.

708
00:49:43,313 --> 00:49:47,109
Bo większość facetów
nie potrafi świntuszyć.

709
00:49:47,192 --> 00:49:50,070
Wielu facetów nie chce się całować

710
00:49:50,153 --> 00:49:53,198
po tym, jak spuszczą ci się do buzi.

711
00:49:55,909 --> 00:49:58,203
Zero kultury.

712
00:50:03,375 --> 00:50:06,712
Przecież właśnie ssałam ci pałę.

713
00:50:07,796 --> 00:50:11,550
Mam spuchnięte kolana,
starte do czerwoności.

714
00:50:12,592 --> 00:50:16,513
Kok zsunął mi się
z czubka głowy za ucho.

715
00:50:20,350 --> 00:50:21,393
A ty nie możesz…

716
00:50:23,562 --> 00:50:26,356
„Dziękuję, dziękuję bardzo.

717
00:50:26,440 --> 00:50:30,777
Dziękuję ci, Ali, która zdobyłaś
Emmy i Złotego Globa,

718
00:50:36,867 --> 00:50:39,327
że ssałaś mi fiuta”.

719
00:50:40,370 --> 00:50:43,457
„Ale to twój actimel mam w ustach.

720
00:50:43,540 --> 00:50:45,625
Nagle się brzydzisz?

721
00:50:45,709 --> 00:50:47,919
Udajesz, że nie pierdnąłeś?

722
00:50:48,003 --> 00:50:50,380
To ty się spuściłeś i spierdziałeś.

723
00:50:51,882 --> 00:50:55,385
Twój gaz, twoja laksa,
twoja odpowiedzialność. Całuj”.

724
00:50:58,930 --> 00:51:02,017
„Wiesz co? Już nawet nie mam nic w ustach,

725
00:51:02,100 --> 00:51:05,228
bo wszystko połknęłam,
bo jestem miłą szóstką”.

726
00:51:10,484 --> 00:51:15,322
Zrozum, że nie mam już kisielu w buzi.

727
00:51:15,405 --> 00:51:19,659
Jest tylko posmak, politura,
szept, jeśli wolisz.

728
00:51:19,743 --> 00:51:23,121
Tak samo jak po zjedzeniu
paczki cheetosów.

729
00:51:23,205 --> 00:51:24,790
Chrupki są w brzuchu,

730
00:51:24,873 --> 00:51:28,210
ale pomarańczowy pył, posmak, esencja,

731
00:51:28,710 --> 00:51:33,006
duch cheetosów nadal gdzieś tam się kręci.

732
00:51:41,431 --> 00:51:43,725
Nie każę ci przecież robić mi minety,

733
00:51:43,809 --> 00:51:45,477
gdy dopada mnie okres.

734
00:51:45,560 --> 00:51:46,937
To obrzydliwe.

735
00:51:47,020 --> 00:51:49,981
Znam różnicę między świntuszeniem a ohydą.

736
00:51:50,065 --> 00:51:51,483
To ohyda.

737
00:51:51,566 --> 00:51:55,570
Nie musisz robić patelni,
gdy zaczyna mi się okres.

738
00:51:55,654 --> 00:51:59,366
Ale gdy trwa już czwarty dzień…

739
00:52:00,826 --> 00:52:04,287
a z kranu leci tylko wodnista salsa…

740
00:52:17,092 --> 00:52:20,887
Czego się boisz, leszczu?
Tam jest żelazo, taki minerał.

741
00:52:22,556 --> 00:52:24,474
Same odżywcze korzyści.

742
00:52:25,350 --> 00:52:29,271
Dzięki mnie jutro nie musisz
inwestować w koktajl ze szpinaku.

743
00:52:36,194 --> 00:52:41,199
Dlatego z jednej strony
polowałam na dopadaczy,

744
00:52:41,283 --> 00:52:44,244
ale z drugiej, gdzieś w głębi duszy,

745
00:52:44,327 --> 00:52:47,455
bardzo chciałam znowu się zakochać.

746
00:52:48,582 --> 00:52:51,293
Serio. Jestem romantyczną zdzirą.

747
00:52:52,043 --> 00:52:55,797
Uwielbiam się zakochiwać.
To najlepsze uczucie na świecie.

748
00:52:55,881 --> 00:52:59,968
Jest wspaniałe, bo trafia cię
niczym grom z jasnego nieba.

749
00:53:00,468 --> 00:53:03,096
Uwielbiam tę magię na początku,

750
00:53:03,180 --> 00:53:07,642
gdy w drugiej osobie
widzimy tylko jej pozytywne cechy.

751
00:53:08,310 --> 00:53:11,062
Czujemy się lepszymi ludźmi,

752
00:53:12,355 --> 00:53:15,150
bo udajemy, że tacy jesteśmy.

753
00:53:17,652 --> 00:53:20,572
Muszę się postarać, by mu zaimponować.

754
00:53:20,655 --> 00:53:22,657
Ciągle zachodzę w głowę,

755
00:53:22,741 --> 00:53:25,952
czy ta osoba lubi mnie
tak samo, jak ja ją?

756
00:53:26,453 --> 00:53:30,457
A gdy w końcu uprawiamy seks
po tym całym wyczekiwaniu…

757
00:53:31,374 --> 00:53:33,460
Lepiej już nigdy nie będzie.

758
00:53:33,960 --> 00:53:37,422
Gdy wchodzi w ciebie po raz pierwszy

759
00:53:37,505 --> 00:53:41,468
i tak się wpatruje, to czujesz, że…

760
00:53:46,097 --> 00:53:47,933
Jest cudownie.

761
00:53:48,016 --> 00:53:51,895
Już nie chodzi tylko
o wsadzenie fiuta w cipę.

762
00:53:53,772 --> 00:53:56,524
Chodzi o wypełnienie dziury w twoim sercu,

763
00:53:58,193 --> 00:54:01,112
o której wcześniej nie miałaś pojęcia.

764
00:54:02,656 --> 00:54:06,952
Od mojego rozwodu zakochałam się raz.

765
00:54:07,035 --> 00:54:09,955
I ta dziura naprawdę się wypełniła.

766
00:54:11,081 --> 00:54:16,920
Co dało mi do myślenia.
Bo ile takich dziur w sercu mam?

767
00:54:17,963 --> 00:54:21,549
Co, jeśli moje serce jest
jak szwajcarski ser

768
00:54:21,633 --> 00:54:24,761
pełen dziur o różnej średnicy,

769
00:54:24,844 --> 00:54:27,722
które wymagają skrojonych na miarę fiutów?

770
00:54:32,727 --> 00:54:35,313
Od rozwodu zakochałam się raz.

771
00:54:35,397 --> 00:54:39,025
Zabujałam się po całości
w Amerykańcu japońskiego pochodzenia,

772
00:54:39,109 --> 00:54:43,029
którego poznałam w kawiarni.
Tak po prostu.

773
00:54:43,113 --> 00:54:45,907
Był oszałamiający.
Sama do niego zagadałam.

774
00:54:45,991 --> 00:54:47,867
Miał ponad dwa metry.

775
00:54:48,660 --> 00:54:52,414
Nie wiedziałam, że bywamy
w takim rozmiarze. Szok!

776
00:54:52,497 --> 00:54:53,623
„A to kto?”

777
00:54:54,165 --> 00:54:56,710
Okazało się, że to zdolny perkusista,

778
00:54:56,793 --> 00:54:58,712
a moi znajomi go kojarzyli.

779
00:54:58,795 --> 00:55:01,298
„Ali, gość rozwala system”.

780
00:55:01,881 --> 00:55:05,093
Był taki zabawny i bystry.

781
00:55:05,176 --> 00:55:06,970
Władał trzema językami.

782
00:55:07,053 --> 00:55:08,847
Był rozwiedzionym ojcem

783
00:55:08,930 --> 00:55:12,892
i zakochaliśmy się w sobie na zabój.

784
00:55:12,976 --> 00:55:17,272
Planowaliśmy razem wielką podróż do Azji

785
00:55:17,355 --> 00:55:19,482
i nagle pewnego dnia

786
00:55:20,775 --> 00:55:22,360
dał mi kosza.

787
00:55:23,611 --> 00:55:26,531
Byłam kompletnie oszołomiona.

788
00:55:26,614 --> 00:55:29,909
Nadal nie wiem, czemu to zrobił.
Rozsypałam się.

789
00:55:29,993 --> 00:55:34,706
Próbowałam ukryć przed dzieci,
jak to mną tąpnęło,

790
00:55:35,206 --> 00:55:38,168
ale pewnego dnia nakryły mnie w szafie,

791
00:55:39,210 --> 00:55:41,046
jak słuchałam Tony'ego Richa.

792
00:55:41,129 --> 00:55:44,799
„Mamo, co ci jest?
Dlaczego chodzisz przybita?”

793
00:55:45,383 --> 00:55:49,429
To był znak, że pora wrócić na scenę,

794
00:55:49,512 --> 00:55:51,806
przygotować stand-up i ruszyć w trasę.

795
00:55:52,515 --> 00:55:54,017
Bardzo dziękuję.

796
00:55:54,100 --> 00:55:56,102
Stand-up to jedyna rzecz,

797
00:55:56,186 --> 00:55:59,230
dzięki której zawsze czuję więź z ludźmi.

798
00:56:00,732 --> 00:56:05,278
I przyznam się,
że chociaż koleś złamał mi serce,

799
00:56:05,987 --> 00:56:10,367
ani przez chwilę nie żałowałam rozwodu.

800
00:56:11,618 --> 00:56:12,452
Serio.

801
00:56:13,119 --> 00:56:14,996
Bo tamten perkusista,

802
00:56:15,080 --> 00:56:18,124
gdy się zjawił,
załatał dziurę w moim sercu.

803
00:56:18,208 --> 00:56:21,378
Gdy odszedł, dziura znowu była dziurą.

804
00:56:21,461 --> 00:56:24,255
Ale byłam też wolną singielką

805
00:56:24,339 --> 00:56:27,926
gotową na kolejną przygodę. Prawda?

806
00:56:30,053 --> 00:56:33,473
Poczucie wolności jest czymś pięknym.

807
00:56:33,556 --> 00:56:35,850
Wiem, że potrafi onieśmielić,

808
00:56:35,934 --> 00:56:38,686
bo niełatwo wrócić do obiegu
40-letniej mamie.

809
00:56:38,770 --> 00:56:40,146
Bo myślisz sobie:

810
00:56:40,230 --> 00:56:43,608
„Kto zechce przelecieć
mojego rozklapanego pieroga?

811
00:56:44,109 --> 00:56:47,028
Komu potrzebna geriatryczna macica

812
00:56:48,113 --> 00:56:51,116
i wyssane z życia cycki
z National Geographic?

813
00:56:52,826 --> 00:56:57,038
Dlatego chcę wam powiedzieć,
że dopóki jesteście miłą szóstką,

814
00:56:57,122 --> 00:56:59,749
prawdziwi faceci mają to w dupie.

815
00:57:00,583 --> 00:57:02,752
Serio. Nie przejmują się.

816
00:57:02,836 --> 00:57:06,673
Prawdziwi faceci wiedzą,
że seksapil to osobowość.

817
00:57:06,756 --> 00:57:10,885
Wiem również, jaki smród
ciągnie się za koncepcją rozwodu.

818
00:57:10,969 --> 00:57:14,013
Rozwód przeraża i wyzwala gniew,

819
00:57:14,097 --> 00:57:19,477
ale jestem żywym dowodem na to,
że nie musi być wcale tak źle.

820
00:57:19,561 --> 00:57:22,230
Przyjaźnię się z byłym mężem.

821
00:57:22,313 --> 00:57:24,524
A jeśli… Poważnie!

822
00:57:24,607 --> 00:57:28,403
A jeśli chcecie coś wynieść
z naszego spotkania,

823
00:57:28,486 --> 00:57:30,530
spójrzcie, jak dobrze się bawię.

824
00:57:32,115 --> 00:57:32,949
Szaleństwo.

825
00:57:33,032 --> 00:57:36,286
Nie sądziłam, że na tym etapie życia

826
00:57:36,369 --> 00:57:39,664
czeka na mnie jeszcze tyle
radosnych niespodzianek.

827
00:57:39,747 --> 00:57:42,959
Daję słowo: rozwód jest tak fajny…

828
00:57:45,336 --> 00:57:47,922
że rozważam ponowne wyjście za mąż…

829
00:57:49,466 --> 00:57:52,343
żeby kiedyś znowu się rozwieść.

830
00:57:53,720 --> 00:57:56,306
A jeśli macie ochotę na swawolne igraszki,

831
00:57:56,389 --> 00:57:58,725
wyślijcie mi wiadomość.

832
00:58:01,352 --> 00:58:03,980
Żartuję. Mam nowego chłopaka.

833
00:58:04,063 --> 00:58:04,898
Powaga.

834
00:58:08,651 --> 00:58:10,445
Znowu się zakochałam.

835
00:58:10,528 --> 00:58:13,740
Niektórzy już wiedzą, co to za gość.

836
00:58:17,660 --> 00:58:20,246
Tak się składa, że to mężczyzna,

837
00:58:20,330 --> 00:58:23,082
który zasypał mnie kiedyś
kwiatami w Europie.

838
00:58:23,708 --> 00:58:25,627
Ali Wong życzy dobrej nocy.

839
00:58:25,710 --> 00:58:27,879
Dziękuję.

840
00:59:23,977 --> 00:59:25,645
NAGRANO W THE WILTERN W LOS ANGELES

841
00:59:25,728 --> 00:59:27,897
Napisy: Sylwester Stachowicz



