1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:15,849 --> 00:00:17,851
Dzięki, Boston!

4
00:00:18,852 --> 00:00:20,353
Dzięki!

5
00:00:22,939 --> 00:00:26,109
Cieszę się, że tu jestem. Dobrze wyglądam.

6
00:00:28,028 --> 00:00:30,238
Zwykle jestem gruby.

7
00:00:31,031 --> 00:00:35,160
Ale schudłem i zrobiłem się arogancki.

8
00:00:36,619 --> 00:00:40,206
Swoją drogą, szczupli ludzie,
właśnie tak was postrzegamy.

9
00:00:40,290 --> 00:00:42,292
Jako aroganckich pajaców.

10
00:00:43,585 --> 00:00:44,586
Odkąd schudłem,

11
00:00:44,669 --> 00:00:48,381
spotykam się z dwoma rodzajami reakcji.

12
00:00:48,465 --> 00:00:50,967
Jedni ludzie nic mi nie mówią.

13
00:00:51,051 --> 00:00:54,429
Pytają tylko moją żonę,
czy nie zachorowałem.

14
00:00:55,805 --> 00:00:59,225
Brzmi jak troska, ale to osąd.

15
00:00:59,309 --> 00:01:01,644
Prędzej uwierzą w moją chorobę

16
00:01:01,728 --> 00:01:04,522
niż w samodyscyplinę.

17
00:01:05,732 --> 00:01:08,860
„Jim nie ćwiczy i nie je zdrowo.

18
00:01:08,943 --> 00:01:10,528
Pewnie ma raka”.

19
00:01:12,197 --> 00:01:14,074
To jedna grupa.

20
00:01:14,157 --> 00:01:16,493
Drudzy oskarżają mnie

21
00:01:16,576 --> 00:01:19,245
o branie środków tłumiących apetyt.

22
00:01:19,329 --> 00:01:22,749
Mówią: „Przyznaj, bierzesz Ozempic”.

23
00:01:22,832 --> 00:01:24,292
Nie biorę.

24
00:01:24,375 --> 00:01:25,668
Biorę co innego.

25
00:01:28,088 --> 00:01:31,716
Mounjaro, lepszy środek.

26
00:01:31,800 --> 00:01:34,469
Brzmi jak włoska knajpa.

27
00:01:35,220 --> 00:01:37,722
„Witamy w Mounjaro.

28
00:01:37,806 --> 00:01:41,643
Nic tu nie zjesz, bo jesteś grubasem”.

29
00:01:43,770 --> 00:01:46,856
Rozumiem, że niektórzy
są przeciwni takim środkom.

30
00:01:46,940 --> 00:01:49,567
Mówią, że to oszustwo.

31
00:01:49,651 --> 00:01:51,694
Nie gram zawodowo w baseball.

32
00:01:52,946 --> 00:01:55,323
Jestem tylko grubasem i chcę żyć.

33
00:01:55,990 --> 00:01:58,326
„To nie fair”.

34
00:01:58,409 --> 00:02:02,038
Jak łysienie i brak pigmentacji.

35
00:02:03,498 --> 00:02:05,458
Nauczyłem się z tym żyć.

36
00:02:06,292 --> 00:02:08,586
Czuję się teraz wspaniale.

37
00:02:08,670 --> 00:02:11,214
Jestem szczupły. I po trzydziestce.

38
00:02:14,175 --> 00:02:15,218
Szaleństwo.

39
00:02:15,301 --> 00:02:18,429
Przez większość dorosłego życia
słyszałem monolog:

40
00:02:18,513 --> 00:02:21,391
„Jim, przestań jeść.
Musisz kontrolować impulsy”.

41
00:02:21,474 --> 00:02:24,060
A wystarczył zastrzyk raz w tygodniu,

42
00:02:24,144 --> 00:02:26,646
który zgasił we mnie iskrę życia.

43
00:02:29,649 --> 00:02:31,985
Tyle się nauczyłem.

44
00:02:32,068 --> 00:02:35,155
Już wiem,
że szczupli ludzie nie zapominają jeść.

45
00:02:35,238 --> 00:02:36,865
Wy jesteście martwi w środku.

46
00:02:39,284 --> 00:02:40,743
Życie to kompromisy.

47
00:02:40,827 --> 00:02:43,872
Może już nigdy nie będę szczęśliwy,

48
00:02:43,955 --> 00:02:48,543
ale w końcu zmieszczę się w ciuchy,
które wyszły z mody 30 lat temu.

49
00:02:48,626 --> 00:02:50,670
Niezły interes.

50
00:02:51,504 --> 00:02:54,090
Masakra. Te leki to przełom.

51
00:02:54,174 --> 00:02:55,466
Będzie tak.

52
00:02:55,550 --> 00:02:57,844
Wszyscy otyli zeszczupleją.

53
00:02:57,927 --> 00:03:00,555
Wmieszamy się w tłum
chudych skurczybyków.

54
00:03:01,306 --> 00:03:03,850
A jak nie będziecie patrzeć, to was zjemy.

55
00:03:06,102 --> 00:03:08,146
My po prostu lubimy jeść.

56
00:03:13,151 --> 00:03:16,237
Popularność tych środków mnie szokuje.

57
00:03:16,321 --> 00:03:19,741
Tyle się mówi o akceptacji ciała.

58
00:03:19,824 --> 00:03:22,577
O tym, że piękno ma
różne kształty i rozmiary.

59
00:03:22,660 --> 00:03:24,329
„Ten lek uciszy głód”.

60
00:03:24,412 --> 00:03:26,247
„Dawaj albo cię zabiję”.

61
00:03:27,957 --> 00:03:32,170
Staram się cieszyć tą figurą,
bo wiem, że znów będę gruby.

62
00:03:33,171 --> 00:03:34,714
No wiecie.

63
00:03:34,797 --> 00:03:36,841
Nie da się tego utrzymać.

64
00:03:38,885 --> 00:03:40,428
To narkotyk.

65
00:03:41,554 --> 00:03:46,142
To w 99% koncerny farmaceutyczne,
a w 1% mały Jim.

66
00:03:47,560 --> 00:03:48,895
Prawda?

67
00:03:48,978 --> 00:03:50,104
Wiecie.

68
00:03:51,356 --> 00:03:52,440
No nie?

69
00:03:57,695 --> 00:04:00,823
Poza tym wciąż mam ciuchy XXL.

70
00:04:00,907 --> 00:04:02,450
Nie jestem głupi.

71
00:04:03,451 --> 00:04:06,454
Wiszą w szafie i się ze mnie śmieją.

72
00:04:09,207 --> 00:04:10,583
„Wrócisz.

73
00:04:11,584 --> 00:04:13,336
Będziesz mnie nosić.

74
00:04:13,920 --> 00:04:17,423
Pamiętasz, jak zjadłeś całą pizzę
i powiedziałeś, że jej nie dostarczono?

75
00:04:19,425 --> 00:04:21,386
To prawdziwy ty”.

76
00:04:23,972 --> 00:04:26,391
Ten środek zmienia podejście do jedzenia.

77
00:04:26,474 --> 00:04:30,061
McDonald jest jak dziwne zauroczenie
z przeszłości.

78
00:04:30,144 --> 00:04:33,481
„Jak mogłem się w tobie zabujać?”

79
00:04:35,650 --> 00:04:38,194
Spotkajmy się o północy.
Nie mów mojej żonie.

80
00:04:40,029 --> 00:04:42,573
Ten lek powstał w innym celu.

81
00:04:42,657 --> 00:04:46,577
Miał pomagać na cukrzycę
czy inną bzdurę.

82
00:04:49,414 --> 00:04:51,249
Ale jak się wydało,

83
00:04:51,332 --> 00:04:56,379
że jest lek na cukrzycę, który sprawia,
że ludzie nie chcą pączków,

84
00:04:56,462 --> 00:04:59,382
każdy grubas nagle poczuł,

85
00:05:00,466 --> 00:05:03,011
że ma cukrzycę.

86
00:05:04,262 --> 00:05:07,015
To nie pierwszy lek
z dobrym skutkiem ubocznym.

87
00:05:07,098 --> 00:05:08,808
A Viagra?

88
00:05:08,891 --> 00:05:11,436
Albo antykoncepcja na trądzik.

89
00:05:11,519 --> 00:05:14,230
Alkohol na urodę.

90
00:05:16,482 --> 00:05:18,985
Ale to musi wkurzać naukowców.

91
00:05:19,068 --> 00:05:23,990
Pracują nad tymi lekami,
a my widzimy tylko efekt uboczny.

92
00:05:24,073 --> 00:05:26,200
Ludzie, którzy stworzyli Viagrę,

93
00:05:26,284 --> 00:05:28,536
pewnie byli tacy szczęśliwi.

94
00:05:28,619 --> 00:05:32,206
„Po latach ciężkiej pracy
wspólnie opracowaliśmy

95
00:05:32,290 --> 00:05:34,792
tę wspaniałą pigułkę,

96
00:05:34,876 --> 00:05:38,713
która pomoże cierpiącym na nadciśnienie.

97
00:05:38,796 --> 00:05:41,549
Są jednak drobne skutki uboczne.

98
00:05:42,425 --> 00:05:45,595
Mdłości. Zawroty głowy. Pała staje.

99
00:05:45,678 --> 00:05:46,679
Ale…

100
00:05:47,555 --> 00:05:52,060
Ale najważniejsze,
że to ratujący życie lek na ciśnienie.

101
00:05:52,143 --> 00:05:53,478
Jakieś pytania?”

102
00:05:54,312 --> 00:05:56,022
„Tak, do tej pały.

103
00:05:58,066 --> 00:06:00,693
Długo stoi?”

104
00:06:01,903 --> 00:06:05,239
„To nieistotne, ale cztery godziny”.

105
00:06:05,323 --> 00:06:06,783
„Jezu Chryste”.

106
00:06:08,326 --> 00:06:10,745
„Skupmy się na tym,

107
00:06:10,828 --> 00:06:13,831
że to ratujący życie lek na ciśnienie”.

108
00:06:14,624 --> 00:06:16,709
„Mam pytanie odnośnie do ciśnienia.

109
00:06:18,753 --> 00:06:23,049
Gdybym miał wysokie ciśnienie
i szedł na randkę,

110
00:06:23,132 --> 00:06:24,884
na orgię, powiedzmy,

111
00:06:25,843 --> 00:06:28,346
to ile czasu wcześniej to łyknąć?

112
00:06:28,429 --> 00:06:30,264
Żeby pomogło na ciśnienie”.

113
00:06:33,226 --> 00:06:35,978
Z pewnością są tu mężczyźni,

114
00:06:36,062 --> 00:06:39,315
którzy biorą viagrę.
Czyli tacy po czterdziestce.

115
00:06:40,525 --> 00:06:43,319
Viagry nie ma co się wstydzić.

116
00:06:43,403 --> 00:06:44,862
Nadal jesteś mężczyzną.

117
00:06:44,946 --> 00:06:48,950
Po prostu część ciała,
która tak cię określa, nie działa.

118
00:06:51,369 --> 00:06:53,329
Jesteś jak eunuch, a oni są męscy.

119
00:06:54,705 --> 00:06:57,875
Są faceci po czterdziestce,
którzy nie używają viagry.

120
00:06:57,959 --> 00:06:59,502
Żyją w celibacie.

121
00:07:01,504 --> 00:07:05,591
Ja też brałem viagrę.
Ze względu na wysokie ciśnienie

122
00:07:06,926 --> 00:07:08,511
i te pozostałe skutki.

123
00:07:11,681 --> 00:07:14,267
Te pozostałe są super.

124
00:07:17,311 --> 00:07:22,400
Żyjemy w czasach niezwykłych odkryć
medycznych i technicznych.

125
00:07:22,483 --> 00:07:24,694
Ludzie boją się sztucznej inteligencji.

126
00:07:24,777 --> 00:07:27,071
„SI opanuje świat”.

127
00:07:27,155 --> 00:07:28,281
Mam nadzieję.

128
00:07:29,240 --> 00:07:30,741
Ja jestem wykończony.

129
00:07:32,034 --> 00:07:36,038
Na swojej inteligencji dalej nie zajadę.

130
00:07:37,540 --> 00:07:39,917
Potrzebuję sztucznej.

131
00:07:40,001 --> 00:07:43,045
Czytałem artykuł o tym,
czy SI przejmie kontrolę.

132
00:07:43,129 --> 00:07:47,550
W połowie się zorientowałem,
że SI to nie inicjały.

133
00:07:49,635 --> 00:07:50,928
SI przejmie kontrolę.

134
00:07:51,012 --> 00:07:53,055
Staszek, Sławek?

135
00:07:54,140 --> 00:07:55,933
A może coś o drodze S1?

136
00:07:58,269 --> 00:07:59,896
„Jim, głupi żart”.

137
00:08:01,189 --> 00:08:05,276
Nie ogarniam większości
nowoczesnych technologii.

138
00:08:05,359 --> 00:08:09,071
Wciąż mam problemy z hasłami do Wi-Fi.

139
00:08:09,155 --> 00:08:11,657
Nawet jeśli mam je zapisane,

140
00:08:11,741 --> 00:08:14,118
myślę: „Pewnie mi się nie uda”.

141
00:08:16,204 --> 00:08:18,706
To tylko sześć czy osiem liter albo cyfr,

142
00:08:18,789 --> 00:08:20,666
a ja czuję się jak na maturze.

143
00:08:20,750 --> 00:08:23,711
„Potrzebuję więcej czasu.

144
00:08:24,754 --> 00:08:27,590
Trzeba było się wyspać”.

145
00:08:29,383 --> 00:08:32,386
Podawał wam ktoś kiedyś hasło do Wi-Fi?

146
00:08:32,470 --> 00:08:34,722
„Nasze hasło do Wi-Fi jest proste.

147
00:08:34,805 --> 00:08:36,807
»Beagle« małymi literami.

148
00:08:36,891 --> 00:08:40,394
Zamiast E jest trójka, zamiast G ósemka,
a zamiast drugiego E jest F”.

149
00:08:43,147 --> 00:08:45,566
„Jasne, ale jak się pisze beagle?”

150
00:08:51,781 --> 00:08:54,283
Technologia jest
coraz bardziej skomplikowana.

151
00:08:54,367 --> 00:08:55,868
Tęsknię za prostymi czasami.

152
00:08:55,952 --> 00:08:59,288
Pamiętacie,
jak mogliście sami wybrać hasło?

153
00:08:59,372 --> 00:09:01,207
Teraz musi być zatwierdzone.

154
00:09:01,290 --> 00:09:02,917
I jeszcze nas krytykują.

155
00:09:03,000 --> 00:09:05,419
„To hasło nie jest silne.

156
00:09:07,255 --> 00:09:09,382
Straszna słabizna”.

157
00:09:10,508 --> 00:09:12,635
A my na to: „Chrzanić to. Użyj go”.

158
00:09:13,803 --> 00:09:17,473
„Nie przyjmuję go. Wybierz inne”.

159
00:09:17,557 --> 00:09:18,641
No to wpisujesz.

160
00:09:18,724 --> 00:09:21,602
„Nie, zbyt łatwe do odgadnięcia”.

161
00:09:22,520 --> 00:09:24,689
„Bo widziałeś, jak je wpisuję”.

162
00:09:27,066 --> 00:09:28,276
„Wybierz inne.

163
00:09:28,359 --> 00:09:30,278
Tego już użyłeś. Wybierz inne”.

164
00:09:30,361 --> 00:09:33,447
Nie mam weny do haseł.

165
00:09:33,531 --> 00:09:34,532
„Wybierz inne”.

166
00:09:34,615 --> 00:09:36,659
„Nie mam pomysłów.
Była data urodzin.

167
00:09:36,742 --> 00:09:38,160
To wszystko”.

168
00:09:39,453 --> 00:09:42,707
Kryteria haseł to absurd.

169
00:09:42,790 --> 00:09:44,584
„Musi zawierać wielką literę,

170
00:09:44,667 --> 00:09:46,294
cyfrę, znak, króliczą łapkę,

171
00:09:46,377 --> 00:09:48,212
ciuch matki z dnia ślubu”.

172
00:09:50,965 --> 00:09:52,675
Czasem proponują hasło.

173
00:09:52,758 --> 00:09:54,594
To upokarzające.

174
00:09:55,219 --> 00:09:57,972
„Hej, głupku,
mamy ci po prostu podać hasło?”

175
00:09:59,640 --> 00:10:02,226
„To nie przeczy całej idei?”

176
00:10:02,310 --> 00:10:04,312
„Nikomu nie powiemy.

177
00:10:05,730 --> 00:10:06,897
Możesz nam zaufać.

178
00:10:06,981 --> 00:10:10,776
Jesteśmy bezosobowym algorytmem
stworzonym przez korporację.

179
00:10:12,028 --> 00:10:14,864
Nikomu nie powiemy”.

180
00:10:14,947 --> 00:10:17,450
„A dlaczego mrugasz?”

181
00:10:17,533 --> 00:10:21,162
„Coś mi wpadło do tranzystora”.

182
00:10:28,252 --> 00:10:30,755
Pozwalałem im tak wybrać hasło. A wy?

183
00:10:30,838 --> 00:10:34,300
Wygląda, jakby kot przeszedł
po klawiaturze.

184
00:10:36,135 --> 00:10:37,845
„Sam mogłem na to wpaść”.

185
00:10:37,928 --> 00:10:39,847
„Ale nie wpadłeś, nie, głupku?”

186
00:10:40,973 --> 00:10:43,267
„Nigdy tego nie zapamiętam”.

187
00:10:43,351 --> 00:10:46,020
„Zapamiętamy za ciebie, durniu.

188
00:10:47,229 --> 00:10:49,398
Daj znać, gdy będzie potrzebne”.

189
00:10:50,024 --> 00:10:52,068
„Mogę teraz?” „Nie.

190
00:10:53,569 --> 00:10:55,404
Możesz być robotem”.

191
00:10:56,947 --> 00:10:58,824
„A ty nie jesteś?”

192
00:10:58,908 --> 00:11:01,035
„Tak, ale ty tego nie wiesz, durniu”.

193
00:11:02,828 --> 00:11:07,625
Zapominacie czasem hasła
i musicie klikać te zdjęcia?

194
00:11:08,376 --> 00:11:11,128
„Hej, debilu. Czy na którymś
ze zdjęć są światła?”

195
00:11:12,254 --> 00:11:14,840
Zastanawiacie się, czym są światła.

196
00:11:15,633 --> 00:11:16,967
Ja zawsze kombinuję.

197
00:11:17,051 --> 00:11:20,096
„Ten słup może być podporą świateł.

198
00:11:22,139 --> 00:11:23,891
Też się liczy?”.

199
00:11:25,184 --> 00:11:26,352
Zwykle zgaduję.

200
00:11:26,435 --> 00:11:29,522
Ale kiedy mi się uda, czuję dumę.

201
00:11:31,315 --> 00:11:32,400
Sukces.

202
00:11:32,483 --> 00:11:34,402
Mogę sprawdzić własne maile.

203
00:11:36,946 --> 00:11:39,699
Traktują nas z góry.

204
00:11:39,782 --> 00:11:41,742
„A co z ciasteczkami?”

205
00:11:41,826 --> 00:11:43,077
„Z czym?”

206
00:11:44,120 --> 00:11:46,831
Ktoś wymyślił:
„Powiedzcie idiotom, że to ciastka”.

207
00:11:47,873 --> 00:11:50,209
A my na to: „Ciasteczka? Pycha.

208
00:11:51,085 --> 00:11:52,920
Biorę wszystkie.

209
00:11:53,504 --> 00:11:55,631
Jest szansa na szklankę mleka?”.

210
00:11:56,257 --> 00:11:57,758
Udają, że to prezent.

211
00:11:57,842 --> 00:11:59,802
„Akceptujesz ciasteczka?”

212
00:11:59,885 --> 00:12:02,179
„Rety, nie chcę być niegrzeczny”.

213
00:12:03,347 --> 00:12:05,266
„Wypada przyjąć ciasteczko

214
00:12:05,349 --> 00:12:07,560
i pokazać nam, co robisz w internecie”.

215
00:12:08,561 --> 00:12:10,438
„Ważne, że dostanę ciasteczko”.

216
00:12:12,857 --> 00:12:14,650
Akceptujemy wszystko.

217
00:12:15,276 --> 00:12:16,986
Rozmawialiście kiedyś z kimś

218
00:12:17,069 --> 00:12:19,530
o wymarzonym celu podróży,

219
00:12:19,613 --> 00:12:23,909
by za chwilę zobaczyć jego reklamy?

220
00:12:23,993 --> 00:12:27,872
I zamiast się wściekać,
że ktoś naruszył waszą prywatność,

221
00:12:27,955 --> 00:12:29,540
zarezerwowaliście wycieczkę?

222
00:12:31,459 --> 00:12:33,252
„No to jedziemy do Meksyku”.

223
00:12:36,756 --> 00:12:39,925
Technologia wywołuje w nas urojenia.

224
00:12:40,009 --> 00:12:43,179
Wszyscy mówią o locie na Marsa.
„No to lecimy na Marsa.

225
00:12:43,262 --> 00:12:45,848
Lecimy na Marsa. Ale super”.

226
00:12:45,931 --> 00:12:48,350
Chyba nie mówili o tobie.

227
00:12:50,394 --> 00:12:53,147
Czemu Mars?
Nie byłeś nawet za granicą.

228
00:12:54,857 --> 00:12:56,776
Nikt nas tam nie zapraszał.

229
00:12:56,859 --> 00:12:59,153
Tylko się przechwalali.

230
00:12:59,862 --> 00:13:02,698
Jeff Bezos zabrał brata w kosmos.

231
00:13:02,782 --> 00:13:06,535
Ja mam trzech braci
i nawet kolacji im nie postawię.

232
00:13:08,162 --> 00:13:11,290
Doceniam optymizm,
ale naprawdę polecimy na Marsa?

233
00:13:11,373 --> 00:13:14,543
Pierwszy człowiek stanął
na Księżycu 54 lata temu.

234
00:13:14,627 --> 00:13:17,213
A później ile razy?

235
00:13:17,296 --> 00:13:18,506
Ani razu.

236
00:13:18,589 --> 00:13:21,550
A dlaczego?
Bo nigdy nie byliśmy na Księżycu.

237
00:13:23,803 --> 00:13:25,304
No nie wiem.

238
00:13:26,931 --> 00:13:28,599
Może byliśmy.

239
00:13:28,682 --> 00:13:30,184
Może polecimy na Marsa.

240
00:13:30,267 --> 00:13:33,562
Nie wiem, jak działa mikrofalówka.

241
00:13:35,105 --> 00:13:37,441
Gdybym miał to wyjaśnić albo umrzeć,

242
00:13:37,525 --> 00:13:41,195
powiedziałbym: „Włącza się światło.

243
00:13:41,278 --> 00:13:43,113
Talerz się kręci.

244
00:13:43,197 --> 00:13:45,783
Dzyń, hot dog jest gotowy.

245
00:13:46,951 --> 00:13:48,452
Dobrze?”.

246
00:13:49,829 --> 00:13:52,623
Wielu rzeczy nie wiem.

247
00:13:52,706 --> 00:13:55,960
Z reguły czuję się jak dziecko.

248
00:13:56,043 --> 00:13:59,046
Nie lubię kupować butów.

249
00:13:59,630 --> 00:14:04,635
Buty to jedyne ubrania,
które zakłada nam nieznajomy.

250
00:14:04,718 --> 00:14:08,264
Nie poprosilibyśmy sprzedawcy:
„Założyłby mi pan spodnie?”.

251
00:14:10,140 --> 00:14:11,475
„Dokąd pan idzie?”

252
00:14:12,643 --> 00:14:15,521
Ale kupując buty, stajemy się bezradni.

253
00:14:15,604 --> 00:14:17,231
Siadamy i mówimy:

254
00:14:18,148 --> 00:14:19,275
„Pan to zrobi.

255
00:14:21,110 --> 00:14:23,487
Mamy nie ma, padło na pana”.

256
00:14:25,656 --> 00:14:29,076
Nic nie wiemy o ludziach,
którzy zakładają nam buty.

257
00:14:29,159 --> 00:14:31,203
Nikt ich nie sprawdza.

258
00:14:31,287 --> 00:14:34,832
Wiemy tylko, że lubią stopy nieznajomych.

259
00:14:36,166 --> 00:14:38,168
W ogóle jakoś dziwnie gadają.

260
00:14:38,252 --> 00:14:39,628
„I jak leżą?”

261
00:14:40,921 --> 00:14:42,548
„Proszę?”

262
00:14:42,631 --> 00:14:44,174
„Ciasne?”

263
00:14:45,009 --> 00:14:47,094
„Co takiego?”

264
00:14:47,177 --> 00:14:49,305
„To pański duży palec?”

265
00:14:50,973 --> 00:14:53,267
„Jak śmiesz!”

266
00:14:53,350 --> 00:14:57,313
„Proszę się przejść po sklepie.
Przeuroczo pan wygląda”.

267
00:14:58,606 --> 00:15:00,441
„Skoro tak ładnie pan prosi”.

268
00:15:03,485 --> 00:15:07,197
Postanowiłem przestać udawać,
że rozumiem rzeczy,

269
00:15:07,281 --> 00:15:10,034
o których nic nie wiem. Jak giełda.

270
00:15:10,117 --> 00:15:12,202
Kiedy w wiadomościach o tym mówią:

271
00:15:12,286 --> 00:15:13,954
„Dziś na giełdzie”…

272
00:15:15,998 --> 00:15:17,583
Mówię: „To ciekawe”.

273
00:15:17,666 --> 00:15:23,589
A w serduszku: „Uuu, giełda, uuu”.

274
00:15:25,591 --> 00:15:29,219
Najsmutniejsze jest to,
że jestem magistrem finansów.

275
00:15:31,263 --> 00:15:33,098
Naprawdę.

276
00:15:34,308 --> 00:15:37,227
Cztery lata, 80 000 dolarów.

277
00:15:38,979 --> 00:15:41,607
Cieszę się, że skończyłem tutaj.

278
00:15:41,690 --> 00:15:45,402
Pandemia pokazała,
jak ważny w społeczeństwie

279
00:15:45,486 --> 00:15:48,364
jest dany zawód.

280
00:15:48,447 --> 00:15:51,742
Komicy okazali się zbędni.

281
00:15:53,035 --> 00:15:54,703
Zupełnie.

282
00:15:55,579 --> 00:15:58,832
Otworzyli kluby ze striptizem,
zanim wypuścili nas.

283
00:15:59,500 --> 00:16:00,918
„Moment, śmieszni ludzie.

284
00:16:01,001 --> 00:16:03,379
Witam panie”.

285
00:16:05,631 --> 00:16:06,882
Zero zaskoczenia.

286
00:16:06,966 --> 00:16:09,218
Nie było takiego dnia w historii,

287
00:16:09,301 --> 00:16:12,930
żebym się przydał.
Nawet u zarania cywilizacji.

288
00:16:13,013 --> 00:16:15,641
„Ktoś musi przynosić wodę,
a ktoś budować.

289
00:16:15,724 --> 00:16:17,142
Jim, jak możesz pomóc?”.

290
00:16:17,226 --> 00:16:19,353
„Mogę się z nich śmiać”.

291
00:16:22,856 --> 00:16:25,359
Pracuję w branży rozrywkowej i wiem,

292
00:16:25,442 --> 00:16:27,945
że powszechnie uważa się,

293
00:16:28,028 --> 00:16:31,365
że w show-biznesie pracują narcyzi,

294
00:16:31,448 --> 00:16:33,867
którym płaci się za dużo za byle szajs.

295
00:16:33,951 --> 00:16:36,829
Wierzcie mi, to niesamowite uczucie.

296
00:16:39,206 --> 00:16:42,001
Naprawdę.

297
00:16:46,463 --> 00:16:49,550
W branży są też
wyjątkowo uzdolnieni ludzie,

298
00:16:49,633 --> 00:16:52,344
którym płaci się odpowiednio dużo.

299
00:16:52,428 --> 00:16:55,723
Taki talent zdarza się raz na pokolenie.

300
00:16:55,806 --> 00:16:57,975
Na przykład Pat Sajak,

301
00:16:59,935 --> 00:17:01,812
były prowadzący Koło fortuny.

302
00:17:01,895 --> 00:17:04,106
Czego on nie potrafił?

303
00:17:05,357 --> 00:17:08,027
Pomyślcie. Prowadził Koło fortuny.

304
00:17:14,116 --> 00:17:16,243
Człowiek renesansu.

305
00:17:16,869 --> 00:17:20,330
Na pewno jest przemiły.
Uwielbiam Koło fortuny.

306
00:17:20,414 --> 00:17:21,498
Nie mam 80 lat.

307
00:17:21,582 --> 00:17:23,333
Uwielbiam Koło fortuny.

308
00:17:23,417 --> 00:17:26,879
Gdy ogłosił swoją emeryturę,
zrobiło mi się przykro.

309
00:17:26,962 --> 00:17:28,088
Taki miły gość.

310
00:17:28,172 --> 00:17:31,216
Więc pewnie zebrał całą ekipę
Koła fortuny i powiedział:

311
00:17:31,300 --> 00:17:33,510
„Robię to od kilkudziesięciu lat,

312
00:17:33,594 --> 00:17:35,596
pora na emeryturę”.

313
00:17:35,679 --> 00:17:37,973
Szkoda, że mnie tam nie było.
Powiedziałbym:

314
00:17:38,057 --> 00:17:40,184
„Wiesz, że to nie jest prawdziwa praca?

315
00:17:41,518 --> 00:17:44,688
Od gry w wisielca nie ma emerytury.

316
00:17:47,024 --> 00:17:53,238
Wypada po prostu przeprosić
i oddać wszystkie pieniądze”.

317
00:17:54,782 --> 00:17:56,784
Pat Sajak nieźle zarabiał.

318
00:17:56,867 --> 00:17:57,993
Wiecie ile?

319
00:17:58,077 --> 00:18:00,412
Siedemnaście milionów dolarów rocznie.

320
00:18:01,246 --> 00:18:03,499
Wystarczyłoby na kilka samogłosek.

321
00:18:05,542 --> 00:18:08,712
Siedemnaście milionów.
A nawet nie odwracał liter.

322
00:18:09,838 --> 00:18:11,423
Pewnie to wynegocjował.

323
00:18:11,507 --> 00:18:13,592
„Nie mogę robić wszystkiego”.

324
00:18:15,511 --> 00:18:16,553
Wzięli Vannę White.

325
00:18:16,637 --> 00:18:17,763
Dostawał 17 baniek.

326
00:18:17,846 --> 00:18:19,181
Vanna – trzy bańki.

327
00:18:19,264 --> 00:18:22,309
Wiadomo, że powinni robić za friko.

328
00:18:27,523 --> 00:18:29,525
Gdy ogłosił emeryturę, producent uznał:

329
00:18:29,608 --> 00:18:32,027
„O nie, to okropne.

330
00:18:32,111 --> 00:18:36,115
Gdzie my znajdziemy kogoś
do powtarzania jednego zdania?”.

331
00:18:41,161 --> 00:18:42,746
Mam dobre wieści.

332
00:18:42,830 --> 00:18:46,834
Pat nadal jest konsultantem w programie.

333
00:18:48,627 --> 00:18:53,757
Nie wiem, na czym polega ta praca.

334
00:18:54,383 --> 00:18:56,760
„Pojawiły się jakieś nowe litery?”

335
00:19:01,598 --> 00:19:04,351
„Nie, Pat. Wciąż te same 26 liter”.

336
00:19:05,269 --> 00:19:09,857
„Dobrze, jak coś, jestem w biurze”.

337
00:19:13,610 --> 00:19:15,195
Uwielbiam stand-up.

338
00:19:15,279 --> 00:19:17,865
Od czasu do czasu dają mi jakąś rolę.

339
00:19:17,948 --> 00:19:20,826
Czasami reżyserzy mówią mi:

340
00:19:20,909 --> 00:19:22,870
„Jim, tylko przyjdź ogolony”.

341
00:19:22,953 --> 00:19:24,955
A ja na to: „Lepiej nie”.

342
00:19:26,623 --> 00:19:32,963
I tak się golę,
ale potem się brzydzę własną twarzą.

343
00:19:33,046 --> 00:19:35,757
Mam wrażenie, że powinienem przeprosić.

344
00:19:36,508 --> 00:19:38,302
„Wybaczcie.

345
00:19:38,927 --> 00:19:40,721
O, jecie. Przepraszam”.

346
00:19:42,097 --> 00:19:43,098
To szokuje każdego,

347
00:19:43,182 --> 00:19:46,059
kto zna mnie z zarostem.

348
00:19:46,143 --> 00:19:47,144
Nie mają hamulców.

349
00:19:47,227 --> 00:19:49,396
„Ohyda. Gdzie masz brodę?”

350
00:19:50,731 --> 00:19:52,524
A to moje dzieci.

351
00:19:54,234 --> 00:19:57,404
Broda to lifting twarzy dla ubogich.

352
00:19:58,238 --> 00:20:02,492
Każdy komplement
na temat brody jest dwuznaczny.

353
00:20:02,576 --> 00:20:04,036
„Podobasz mi się z brodą”.

354
00:20:04,119 --> 00:20:06,747
„Czyli lepiej zakrywać twarz.

355
00:20:08,415 --> 00:20:09,416
Dzięki”.

356
00:20:09,499 --> 00:20:10,834
Współczuję kobietom.

357
00:20:10,918 --> 00:20:15,005
Niektóre nie mogą zapuścić brody.

358
00:20:16,256 --> 00:20:20,802
Każdy facet,
który ma brodę, potrzebuje jej.

359
00:20:20,886 --> 00:20:24,139
Każdy facet z brodą spojrzał kiedyś
w lustro i pomyślał:

360
00:20:24,223 --> 00:20:26,934
„Muszę to ukryć”.

361
00:20:28,685 --> 00:20:32,731
Wszystkie postacie historyczne z brodą

362
00:20:32,814 --> 00:20:35,025
nie miały pewności siebie.

363
00:20:35,108 --> 00:20:39,988
Abraham Lincoln, Karol Marks, Gandalf.

364
00:20:41,531 --> 00:20:43,075
Wszyscy mieli brody.

365
00:20:43,158 --> 00:20:46,036
Jezu. Jezus miał brodę.

366
00:20:46,119 --> 00:20:50,582
Pewnie szedł po wodzie, spojrzał w dół,
zobaczył swoje odbicie i powiedział:

367
00:20:50,666 --> 00:20:51,833
„Jezu”.

368
00:20:56,838 --> 00:20:58,548
„Zapuszczę brodę,

369
00:20:59,258 --> 00:21:02,010
bo z taką twarzą apostołów nie znajdę”.

370
00:21:03,053 --> 00:21:05,013
Tak chodził Jezus.

371
00:21:06,348 --> 00:21:08,934
Udawał, że chodzenie
po wodzie jest trudne?

372
00:21:09,017 --> 00:21:10,143
Robił tak?

373
00:21:12,813 --> 00:21:14,439
„Dacie wiarę?

374
00:21:15,357 --> 00:21:17,484
Chodzę po wodzie.

375
00:21:17,567 --> 00:21:19,194
Weź telefon, nagraj to”.

376
00:21:21,321 --> 00:21:23,115
A może mówił tak.

377
00:21:23,198 --> 00:21:25,450
„Tak jest, suki. Spójrzcie tylko”.

378
00:21:26,702 --> 00:21:28,495
„Król królów, szmato”.

379
00:21:31,873 --> 00:21:35,252
Chodzenie po wodzie
było jednym z cudów Jezusa.

380
00:21:35,335 --> 00:21:38,380
I tak ktoś pewnie myślał,
że to magiczna sztuczka.

381
00:21:39,089 --> 00:21:42,426
Ktoś powiedział:
„Widziałem twój występ.

382
00:21:43,593 --> 00:21:46,722
Super. Organizuję imprezy dla dzieci.

383
00:21:47,681 --> 00:21:48,849
Zbijemy fortunę”.

384
00:21:48,932 --> 00:21:52,728
A Jezus: „To nie była sztuczka.
Jestem synem Boga”.

385
00:21:53,729 --> 00:21:55,439
„Ciekawy pseudonim.

386
00:21:56,481 --> 00:21:58,984
To moja wizytówka. Nazywam się Judasz”.

387
00:22:03,405 --> 00:22:05,115
To wszystko jest w Biblii.

388
00:22:06,450 --> 00:22:07,617
Wszystko.

389
00:22:08,827 --> 00:22:10,662
W Biblii są też chore jazdy.

390
00:22:10,746 --> 00:22:16,084
Na początku Bóg poprosił Abrahama,
by ten złożył w ofierze jedynego syna.

391
00:22:16,168 --> 00:22:19,338
Bóg poprosił Abrahama,
by zabił swego jedynego syna.

392
00:22:19,421 --> 00:22:22,382
Abraham, jak większość ojców,
rzekł: „No spoko”.

393
00:22:26,970 --> 00:22:30,849
Nie wiemy, co Abraham robił,
zanim Bóg go o to poprosił.

394
00:22:31,683 --> 00:22:33,310
Może przeglądał rachunki.

395
00:22:33,393 --> 00:22:37,064
„Kto wydał 500 szekli na konsolę?”

396
00:22:39,733 --> 00:22:41,360
I wtedy Bóg powiedział:

397
00:22:41,443 --> 00:22:43,528
„Złóż w ofierze swego syna”.

398
00:22:43,612 --> 00:22:45,572
A Abraham: „Z chęcią.

399
00:22:46,740 --> 00:22:49,034
Mogę go udusić?”.

400
00:22:53,705 --> 00:22:55,874
Bóg mówił do Abrahama z nieba.

401
00:22:55,957 --> 00:22:57,584
Nie wiem, czy krzyczał.

402
00:22:58,293 --> 00:23:00,045
Ktoś słyszał tę rozmowę?

403
00:23:00,128 --> 00:23:04,007
Był ktoś w niebie? Jezus?

404
00:23:04,091 --> 00:23:06,718
Bóg rzekł:
„Abrahamie, zabij swego syna”.

405
00:23:06,802 --> 00:23:09,971
Jezus na to: „Tato, co ty robisz?”.

406
00:23:11,181 --> 00:23:12,891
A Bóg: „Już to przerabialiśmy.

407
00:23:12,974 --> 00:23:15,143
Pilnuj swojego nosa.

408
00:23:15,227 --> 00:23:17,604
Nie słuchaj tego hipisa.

409
00:23:18,939 --> 00:23:21,358
Abrahamie, zabij swego syna”.

410
00:23:21,441 --> 00:23:25,362
Jezus na to: „Tato, nie możesz mu kazać
zabić jego jedynego syna”.

411
00:23:25,445 --> 00:23:28,490
I Bóg: „Mam pomysł.

412
00:23:30,826 --> 00:23:35,622
„Jezusie, zejdź na ziemię
i powiedz ludziom, że jestem twoim ojcem”.

413
00:23:35,705 --> 00:23:38,250
Jezus: „Jeśli tak powiem,

414
00:23:38,333 --> 00:23:39,876
to się wkurzą i mnie skrzywdzą”.

415
00:23:39,960 --> 00:23:44,214
Bóg: „Nie, no co ty?

416
00:23:44,297 --> 00:23:46,758
Przecież są przemili”.

417
00:23:46,842 --> 00:23:48,260
Jezus: „Jeśli tak będzie,

418
00:23:48,343 --> 00:23:50,011
powstrzymaj ich”.

419
00:23:50,095 --> 00:23:52,347
Bóg: „No jasne. Może. Chyba”.

420
00:23:56,268 --> 00:23:59,479
Abraham został nagrodzony za lojalność.

421
00:23:59,563 --> 00:24:02,107
Dożył 175 lat.

422
00:24:02,190 --> 00:24:04,818
Umarł, mając 175 lat. Super.

423
00:24:04,901 --> 00:24:07,362
Ale te ostatnie 90 lat…

424
00:24:08,613 --> 00:24:09,865
Masakra, co?

425
00:24:09,948 --> 00:24:11,950
Ciekawe, czy gdy spisywali Biblię,

426
00:24:12,033 --> 00:24:16,455
ktoś pomyślał:
„Naprawdę wpiszemy 175?

427
00:24:17,289 --> 00:24:20,000
Przecież ludzie mają w to uwierzyć.

428
00:24:21,585 --> 00:24:23,962
Wpiszmy 75.

429
00:24:24,045 --> 00:24:25,464
To i tak nieźle.

430
00:24:25,547 --> 00:24:27,132
Dieta śródziemnomorska.

431
00:24:27,215 --> 00:24:29,676
Też tak mogłem”.

432
00:24:30,469 --> 00:24:31,470
Aż 175.

433
00:24:31,553 --> 00:24:33,305
Gdyby ktoś wam dziś powiedział:

434
00:24:33,388 --> 00:24:35,307
„Mój dziadek dożył 175 lat”,

435
00:24:35,390 --> 00:24:37,225
wysłalibyście go do lekarza.

436
00:24:38,810 --> 00:24:41,521
Wyobrażacie sobie żyć 175 lat?

437
00:24:41,605 --> 00:24:44,024
„Przeszedłem na emeryturę w wieku 60 lat.

438
00:24:45,150 --> 00:24:48,403
Nie wiedziałem, że zostało mi 115.

439
00:24:49,696 --> 00:24:52,073
Ile można grać w warcaby?”

440
00:24:53,200 --> 00:24:54,409
„Rany”.

441
00:24:56,703 --> 00:24:59,331
Dziękuję.

442
00:25:01,917 --> 00:25:02,959
Nagroda Abrahama.

443
00:25:03,043 --> 00:25:05,045
Dożył 175 lat.

444
00:25:05,128 --> 00:25:09,257
Jest jednym z założycieli
nie jednej, ale trzech religii.

445
00:25:09,341 --> 00:25:12,844
Judaizmu, chrześcijaństwa
i islamu. To niesamowite.

446
00:25:12,928 --> 00:25:14,346
Co jest bardziej niesamowite?

447
00:25:14,429 --> 00:25:16,806
Trzy religie, najlepsi kumple.

448
00:25:18,934 --> 00:25:21,186
Świetnie się dogadują.

449
00:25:21,895 --> 00:25:24,981
Abraham czuje się odpowiedzialny?

450
00:25:25,065 --> 00:25:26,733
Spogląda z nieba, myśląc:

451
00:25:26,816 --> 00:25:31,571
„Kurde, ja tego nie zrobiłem”?

452
00:25:33,031 --> 00:25:35,867
Kiedyś Bóg bardziej się angażował.

453
00:25:35,951 --> 00:25:41,206
Był zaangażowany, rozmawiał
z Abrahamem, do tego powodzie, plagi.

454
00:25:41,289 --> 00:25:42,874
A teraz: „Dobra,

455
00:25:43,833 --> 00:25:46,878
dam twarz Jezusa na toście”.

456
00:25:49,965 --> 00:25:52,968
„Nie ogarniam.

457
00:25:54,553 --> 00:25:57,597
Oni się nie starają, to ja też nie”.

458
00:26:00,183 --> 00:26:03,812
Jestem chrześcijaninem i mówię to,

459
00:26:05,105 --> 00:26:08,149
by sprawić wam dyskomfort.

460
00:26:09,484 --> 00:26:13,488
Gdy niechrześcijanie słyszą:
„Jestem chrześcijaninem”, myślą: „O nie”.

461
00:26:13,572 --> 00:26:17,325
Gdy chrześcijanie słyszą:
„Jestem chrześcijaninem”, myślą: „O nie”.

462
00:26:18,660 --> 00:26:20,829
Tak jednoczę tłum.

463
00:26:22,706 --> 00:26:23,832
Tak myślę.

464
00:26:30,046 --> 00:26:32,215
Dziękuję, że przyszliście.

465
00:26:32,299 --> 00:26:33,800
Doceniam to.

466
00:26:34,593 --> 00:26:36,219
Dziękuję.

467
00:26:41,558 --> 00:26:45,979
Cieszę się, że w pracy mogę podróżować,

468
00:26:46,062 --> 00:26:49,941
ale w domu mam prawdziwe piekło.

469
00:26:50,984 --> 00:26:53,820
Mam pięcioro dzieci.

470
00:26:54,529 --> 00:26:57,574
Mój dom to przeciwieństwo pracy.

471
00:26:57,657 --> 00:27:00,285
Tutaj przywitaliście mnie oklaskami.

472
00:27:00,368 --> 00:27:02,954
W domu mnie nie zauważają.

473
00:27:03,622 --> 00:27:06,291
Nie sugeruję,
że rodzicom należą się brawa.

474
00:27:06,374 --> 00:27:07,751
To za mało.

475
00:27:09,711 --> 00:27:13,423
Rodzicom należą się owacje na stojąco.

476
00:27:13,506 --> 00:27:14,799
Konferansjer.

477
00:27:14,883 --> 00:27:18,345
„Przed wami jedyny powód,
dla którego żyjecie”.

478
00:27:19,804 --> 00:27:20,847
No nie?

479
00:27:25,727 --> 00:27:29,522
Ciężko jest być rodzicem.

480
00:27:29,606 --> 00:27:30,774
Zbyt ciężko.

481
00:27:30,857 --> 00:27:32,942
Oczekiwania są zbyt wysokie.

482
00:27:33,026 --> 00:27:35,612
Jeśli w bejsbolu mam średnią 300,

483
00:27:35,695 --> 00:27:38,615
trzy uderzenia na dziesięć,
to już nieźle.

484
00:27:38,698 --> 00:27:41,159
Ale jeśli uderzę dziecko raz,

485
00:27:44,788 --> 00:27:46,122
to już źle?

486
00:27:47,707 --> 00:27:52,128
Dzieci to jedyna rzecz,
którą usuwamy z ciała

487
00:27:52,212 --> 00:27:53,421
i której nie wyrzucamy.

488
00:27:57,133 --> 00:27:58,176
Wiecie?

489
00:28:04,724 --> 00:28:05,725
Nikt nie mówi:

490
00:28:05,809 --> 00:28:08,645
„To mój wyrostek. To mój syn.
Obaj bezużyteczni”.

491
00:28:11,523 --> 00:28:14,567
Rodzice zasługują na cierpienie.

492
00:28:14,651 --> 00:28:16,486
Na cierpienie i zuchwałość.

493
00:28:16,569 --> 00:28:19,531
Zuchwałość twierdzenia,
że nadajemy się na rodziców.

494
00:28:19,614 --> 00:28:23,076
Arogancko bierzemy
na siebie tę odpowiedzialność.

495
00:28:23,159 --> 00:28:26,162
„Raz dziennie gubię telefon.

496
00:28:27,789 --> 00:28:29,874
Dam radę zająć się dzieckiem”.

497
00:28:36,214 --> 00:28:37,757
„Zadzwoń do mojego dziecka.

498
00:28:39,718 --> 00:28:41,094
Proszę”.

499
00:28:44,764 --> 00:28:46,891
Nie każdy tu jest rodzicem.

500
00:28:46,975 --> 00:28:49,060
Masz dziecko, zostajesz rodzicem.

501
00:28:49,144 --> 00:28:52,105
Nie masz dziecka, pozostajesz szczęśliwy.

502
00:28:54,482 --> 00:28:55,775
Nie każdy chce dzieci.

503
00:28:55,859 --> 00:28:58,945
Niektórzy wolą ich nie mieć. Szanuję to,

504
00:28:59,028 --> 00:29:01,906
ale nie nazywam ich dorosłymi.

505
00:29:03,616 --> 00:29:06,619
Czym się różnią
od gigantycznych niemowląt?

506
00:29:06,703 --> 00:29:09,914
Jaki stres nie pozwala im spać?

507
00:29:09,998 --> 00:29:12,417
„Gdzie zjem brunch?”

508
00:29:15,253 --> 00:29:17,005
Jeśli masz ponad 30 lat,

509
00:29:17,088 --> 00:29:20,800
a twoim największym problemem
jest połączenie z Wi-Fi,

510
00:29:20,884 --> 00:29:22,343
nie jesteś dorosły.

511
00:29:23,261 --> 00:29:25,638
Jeśli nigdy nie odkryliście plamy

512
00:29:25,722 --> 00:29:28,266
i nie modliliście się,
żeby to była czekolada,

513
00:29:31,019 --> 00:29:32,437
nie jesteście dorośli.

514
00:29:33,480 --> 00:29:35,982
Jeśli nie chwaliliście się partnerowi,

515
00:29:36,065 --> 00:29:39,861
że nie mieliście czasu się umyć
od trzech dni,

516
00:29:39,944 --> 00:29:43,698
to nie jesteście dorosłymi,
a co najwyżej wieśniakami.

517
00:29:48,203 --> 00:29:49,871
Nie ma porównania.

518
00:29:49,954 --> 00:29:54,459
Jedni mają bogate, ciekawe życie,
a drudzy są rodzicami.

519
00:29:56,419 --> 00:29:58,379
Powinna istnieć inna kategoria.

520
00:29:58,463 --> 00:30:01,633
„Jesteś po 30 i nie masz dzieci?
Czyli młody dorosły.

521
00:30:01,716 --> 00:30:02,967
Brunch smakował?”

522
00:30:05,261 --> 00:30:09,724
W ogóle brunch
to wymysł jakiegoś alkoholika.

523
00:30:10,767 --> 00:30:12,685
Bo nie można pić do śniadania.

524
00:30:12,769 --> 00:30:14,687
„To nie śniadanie.

525
00:30:15,980 --> 00:30:17,732
To brunch”.

526
00:30:19,442 --> 00:30:20,819
„Co?”

527
00:30:20,902 --> 00:30:23,196
„Trochę śniadanie, trochę lunch.

528
00:30:23,279 --> 00:30:25,532
Sto lat”.

529
00:30:29,494 --> 00:30:31,871
Brunch to jakiś absurd.

530
00:30:31,955 --> 00:30:34,749
Przespałeś śniadanie,

531
00:30:35,792 --> 00:30:38,628
a teraz żądasz tostów o 13.00,

532
00:30:38,711 --> 00:30:40,880
waląc mimozę za mimozą.

533
00:30:42,882 --> 00:30:46,594
Mimoza to kolejny wymysł pijaka.

534
00:30:46,678 --> 00:30:49,514
„Macie świeży sok pomarańczowy?

535
00:30:50,098 --> 00:30:51,224
Tak?

536
00:30:51,307 --> 00:30:53,059
To z szampanem proszę.

537
00:30:54,394 --> 00:30:55,895
Nazwiemy to…

538
00:30:57,856 --> 00:30:58,898
…moza”.

539
00:31:01,192 --> 00:31:04,654
Mimoza kojarzy mi się
z zawodną koleżanką z pracy.

540
00:31:05,446 --> 00:31:07,448
„Mimoza, gdzie raport kwartalny?”

541
00:31:07,532 --> 00:31:09,492
„Pracuję nad nim”.

542
00:31:11,703 --> 00:31:13,788
„Kto chce iść na oblację?

543
00:31:15,790 --> 00:31:17,458
Trochę obiad, trochę kolacja.

544
00:31:17,542 --> 00:31:20,253
Sto lat”.

545
00:31:21,588 --> 00:31:24,841
Wiem, że niektórzy nie mogą mieć dzieci,

546
00:31:24,924 --> 00:31:28,177
ale od dziecka
filmy uczą nas o adopcji.

547
00:31:28,261 --> 00:31:29,470
Annie, Oliver.

548
00:31:29,554 --> 00:31:31,931
Mówią, że dzieci potrzebują rodziców.

549
00:31:32,015 --> 00:31:34,517
Wiele z tych dzieci
potrafi śpiewać i tańczyć.

550
00:31:36,227 --> 00:31:38,730
Okażcie serce, wspierajcie sztukę.

551
00:31:41,482 --> 00:31:43,610
Mam gdzieś, czy ktoś ma dzieci.

552
00:31:43,693 --> 00:31:46,321
To dziwne,
że wywieramy na ludziach taką presję.

553
00:31:46,404 --> 00:31:48,156
Często pytamy:

554
00:31:48,239 --> 00:31:50,199
„Kto ci poda szklankę wody

555
00:31:50,283 --> 00:31:51,951
na starość?”.

556
00:31:52,035 --> 00:31:54,704
Na pewno nie moje dzieci.

557
00:31:56,539 --> 00:31:57,957
Wytłumaczcie mi to.

558
00:31:58,041 --> 00:32:01,336
Moje dzieci,
które tylko drenują mi portfel,

559
00:32:02,795 --> 00:32:05,798
nagle się obudzą i będą się mną zajmować?

560
00:32:06,883 --> 00:32:08,635
Niewielkie szanse.

561
00:32:10,970 --> 00:32:14,182
Nie boję się,
że dzieci oddadzą mnie do domu starców.

562
00:32:14,265 --> 00:32:16,142
Nie są tak zaradne.

563
00:32:17,352 --> 00:32:20,480
„Jakieś formularze? Dajcie go do garażu”.

564
00:32:24,984 --> 00:32:29,364
Jeśli nie macie dzieci,
oto historia o radości rodzicielstwa.

565
00:32:29,447 --> 00:32:32,742
Mam pięcioro dzieci,
z każdym chcę spędzać czas.

566
00:32:32,825 --> 00:32:34,661
Dzięki temu wszystkie poznam.

567
00:32:36,120 --> 00:32:39,248
W lutym zeszłego roku
wziąłem 10-letniego syna na spacer.

568
00:32:39,332 --> 00:32:41,709
Szliśmy z psem.
Przed wyjściem powiedziałem:

569
00:32:41,793 --> 00:32:43,836
„Jest zimno. Włóż kurtkę”.

570
00:32:43,920 --> 00:32:46,589
„Nie włożę, to głupie.
Nie zmusisz mnie”.

571
00:32:47,590 --> 00:32:49,550
„Dobra, nie wkładaj“.

572
00:32:49,634 --> 00:32:50,802
Poszliśmy na spacer.

573
00:32:50,885 --> 00:32:53,137
Mieliśmy wracać, a on mnie spytał:

574
00:32:53,221 --> 00:32:55,598
„Tato, dasz mi swoją kurtkę?”.

575
00:32:57,850 --> 00:32:59,602
Nie zawahałem się.

576
00:32:59,686 --> 00:33:02,397
Rodzic musi być jak jasnowidz,

577
00:33:02,480 --> 00:33:05,608
który ma ciągle rację,
ale zawsze jest ignorowany.

578
00:33:08,069 --> 00:33:09,070
Prawda?

579
00:33:16,536 --> 00:33:22,583
Rodzice codziennie mówią:
„Pozwól, że zerknę w kryształową kulę.

580
00:33:22,667 --> 00:33:25,586
Jest zimno. Włóż kurtkę”.

581
00:33:25,670 --> 00:33:26,796
„Jesteś gruby”.

582
00:33:29,132 --> 00:33:31,968
„Nie siedź długo,
bo będziesz niewyspany”.

583
00:33:32,051 --> 00:33:33,261
„Jesteś łysy”.

584
00:33:34,387 --> 00:33:38,516
„Przewiduję trudności finansowe
po wyrzuceniu cię z domu”.

585
00:33:40,977 --> 00:33:41,978
To nie ich wina.

586
00:33:42,061 --> 00:33:44,439
Dzieci nie rozumieją konsekwencji.

587
00:33:44,522 --> 00:33:46,441
Rodzice je rozumieją.

588
00:33:46,524 --> 00:33:47,942
Są nimi dzieci.

589
00:33:49,152 --> 00:33:52,697
Dzieci to chodzące konsekwencje.

590
00:33:52,780 --> 00:33:55,366
Dlatego każdy rodzic patrzy
na swoje dziecko i myśli:

591
00:33:55,450 --> 00:33:57,952
„Po co mi było wtedy tyle pić?”.

592
00:34:00,997 --> 00:34:05,084
To niesamowite, jak odmienne
jest dzieciństwo moje i moich dzieci.

593
00:34:05,168 --> 00:34:07,211
Gdy miałem dziesięć lat,

594
00:34:07,295 --> 00:34:08,671
mama dawała mi zadania.

595
00:34:08,755 --> 00:34:11,049
Pewnego razu wysłała mnie do sklepu

596
00:34:11,132 --> 00:34:12,884
ze szczegółowymi instrukcjami.

597
00:34:12,967 --> 00:34:16,095
Sklep był dwa i pół kilometra od domu.

598
00:34:16,179 --> 00:34:19,766
Podszedłem do kasy,
dałem jej dziesięć dolarów i mówię:

599
00:34:19,849 --> 00:34:23,186
„Mama kazała mi kupić karton papierosów,

600
00:34:23,269 --> 00:34:24,979
Merit Ultra Lights”.

601
00:34:25,938 --> 00:34:28,316
Kasjerka spytała mnie: „Ile masz lat?”.

602
00:34:28,399 --> 00:34:30,651
„Dziesięć”.

603
00:34:30,735 --> 00:34:32,487
„Dobry z ciebie chłopak”.

604
00:34:36,240 --> 00:34:37,867
Skomplementowała mnie,

605
00:34:38,576 --> 00:34:40,369
dała mi papierosy i resztę,

606
00:34:40,453 --> 00:34:43,414
a ja poszedłem do domu,
paląc jednego za drugim.

607
00:34:49,420 --> 00:34:53,132
Dzieci robiły takie rzeczy same.

608
00:34:53,216 --> 00:34:57,470
Ale po 25 latach
serialu Prawo i porządek

609
00:34:59,639 --> 00:35:02,683
nie dajemy im nawet otwierać lodówki.

610
00:35:04,560 --> 00:35:06,604
Kiedyś lubiłem niezależność.

611
00:35:06,687 --> 00:35:08,898
Czasem się wystraszyłem.

612
00:35:08,981 --> 00:35:11,234
Bałem się głównie dorosłych.

613
00:35:11,317 --> 00:35:15,530
Byli złymi olbrzymami,
a do tego wszyscy się znali.

614
00:35:16,239 --> 00:35:17,698
„Znam twojego ojca”.

615
00:35:20,368 --> 00:35:21,661
„Skąd?”

616
00:35:22,328 --> 00:35:24,622
„Kołysałem cię w ramionach”.

617
00:35:25,665 --> 00:35:26,958
„Dlaczego?”

618
00:35:28,960 --> 00:35:31,379
Moi koledzy z dzieciństwa
bali się mojego taty.

619
00:35:31,462 --> 00:35:35,216
Mój najlepszy przyjaciel
z dzieciństwa wciąż się go boi.

620
00:35:35,299 --> 00:35:37,635
Tata nie żyje od 30 lat.

621
00:35:38,761 --> 00:35:42,390
Dzieci i ich przyjaciele
widzą we mnie ubera.

622
00:35:43,224 --> 00:35:45,810
Nawet proszą o jazdę w ciszy.

623
00:35:50,523 --> 00:35:52,358
„Możesz ściszyć muzykę, Jim?”

624
00:35:54,735 --> 00:35:55,945
„Zabiję cię”.

625
00:35:58,030 --> 00:36:00,700
„Znam twoich rodziców.

626
00:36:01,993 --> 00:36:03,327
Ich też zabiję”.

627
00:36:06,998 --> 00:36:09,208
Rodzicielstwo to poświęcenie.

628
00:36:09,292 --> 00:36:11,335
Czasem duże, czasem małe.

629
00:36:11,419 --> 00:36:15,965
Wiecie, ile okropnych filmów
dla dzieci widziałem w kinie?

630
00:36:17,133 --> 00:36:20,094
Dobrowolnie zawoziłem dzieci,
kupowałem bilety

631
00:36:20,178 --> 00:36:22,805
i czekałem, aż ten szajs się skończy.

632
00:36:23,639 --> 00:36:25,349
To był obiektywnie szajs.

633
00:36:25,433 --> 00:36:27,101
Nie musiałem czytać recenzji.

634
00:36:27,185 --> 00:36:28,728
Nie musiałem oglądać zwiastunów.

635
00:36:28,811 --> 00:36:32,356
Nikt się nie zastanawiał
czy Smerfy to dobry film.

636
00:36:33,774 --> 00:36:34,984
Nie i już.

637
00:36:35,818 --> 00:36:38,821
Ma taki tytuł, żeby nas ostrzec.

638
00:36:40,448 --> 00:36:41,532
Mam pięcioro dzieci.

639
00:36:41,616 --> 00:36:45,203
Od 15 lat oglądam
koszmarne filmy dla dzieci.

640
00:36:45,286 --> 00:36:47,830
Piętnaście lat tortur.

641
00:36:47,914 --> 00:36:50,208
I najtrudniejsza rzecz, autocenzura.

642
00:36:50,291 --> 00:36:53,544
Po obejrzeniu filmów takich jak Trolle

643
00:36:53,628 --> 00:36:55,379
czy inne kucyki

644
00:36:55,463 --> 00:36:57,924
normalny dorosły
musi się komuś wyżalić,

645
00:36:58,007 --> 00:36:59,759
że to najwyżej końskie gówno.

646
00:37:01,719 --> 00:37:02,803
No nie?

647
00:37:02,887 --> 00:37:05,348
Nie można
tego powiedzieć ośmiolatkowi.

648
00:37:06,599 --> 00:37:08,976
Pytasz: „I jak?

649
00:37:09,894 --> 00:37:12,605
Też już czekam na kolejną część”.

650
00:37:14,106 --> 00:37:16,108
A oni robią jeszcze pięć.

651
00:37:17,276 --> 00:37:20,529
A ty siedzisz w kinie
i marzysz o alkoholu.

652
00:37:21,656 --> 00:37:26,035
Mój ojciec nie wytrzymałby
na gniocie dla dzieci.

653
00:37:26,118 --> 00:37:30,456
Jak już zabierał nas do kina,
nie pytał nas o zdanie.

654
00:37:30,539 --> 00:37:32,041
Zawsze mieliśmy niespodziankę.

655
00:37:32,124 --> 00:37:34,794
On także.

656
00:37:34,877 --> 00:37:36,796
Wiedzieliśmy,

657
00:37:36,879 --> 00:37:41,050
że wybierze film, kupi bilety
i od razu wejdziemy do kina.

658
00:37:41,133 --> 00:37:42,468
Film mógł już trwać,

659
00:37:42,551 --> 00:37:44,720
dla nas to był początek.

660
00:37:44,804 --> 00:37:49,809
Wchodziliśmy do ciemnej sali
i oglądaliśmy ostatnie pół godziny.

661
00:37:51,018 --> 00:37:52,853
Światła się zapalały, inni wychodzili,

662
00:37:52,937 --> 00:37:56,065
a my przetwarzaliśmy to,
co się wydarzyło.

663
00:37:57,566 --> 00:38:00,903
Zastanawialiśmy się,
co było na początku.

664
00:38:02,488 --> 00:38:04,156
Potem wchodzili nowi klienci,

665
00:38:04,240 --> 00:38:06,158
światła gasły, film się zaczynał.

666
00:38:06,242 --> 00:38:10,037
Oglądaliśmy do pewnego momentu,
po czym tata wstawał i wychodził,

667
00:38:11,414 --> 00:38:13,374
a my za nim.

668
00:38:13,457 --> 00:38:18,170
Tak wyglądały rodzinne wyjścia.
Brakuje mi tego.

669
00:38:19,297 --> 00:38:23,050
Miałem wrażenie,
że pomagam tacie zdobyć alibi.

670
00:38:25,303 --> 00:38:29,223
„Nie zabiłem tego włóczęgi.
Byłem z dziećmi w kinie”.

671
00:38:31,726 --> 00:38:34,186
Chciałbym obejrzeć Dźwięki muzyki

672
00:38:34,270 --> 00:38:36,022
całą rodziną razem z tatą.

673
00:38:36,105 --> 00:38:38,149
W połowie tata by wstał i wyszedł,

674
00:38:38,232 --> 00:38:42,695
a za nim szóstka jego blond dzieci.

675
00:38:45,156 --> 00:38:46,157
Inni by pomyśleli:

676
00:38:46,240 --> 00:38:48,534
„Ale się rodzinka wkurzyła,

677
00:38:48,617 --> 00:38:50,661
gdy podarto nazistowską flagę”.

678
00:38:53,039 --> 00:38:56,125
Ten żart był śmieszniejszy,
gdy wszyscy nienawidzili nazistów.

679
00:38:57,877 --> 00:38:58,878
Prawda?

680
00:39:05,634 --> 00:39:09,555
Wiem, że często narzekam na dzieci,
ale zrujnowały mi życie.

681
00:39:11,057 --> 00:39:13,726
Kocham je, ale traktują mnie okropnie.

682
00:39:14,435 --> 00:39:17,521
Bezdzietni mówią,
że nie daliby sobie wejść na głowę.

683
00:39:17,605 --> 00:39:18,689
Dalibyście.

684
00:39:19,774 --> 00:39:21,192
Albo to, albo wiecie co?

685
00:39:21,275 --> 00:39:22,276
Więzienie.

686
00:39:23,778 --> 00:39:27,239
Dajemy im źle nas traktować
i myślimy tylko o alkoholu.

687
00:39:28,074 --> 00:39:31,035
Opowiedziałbym terapeucie,
jak traktują mnie dzieci,

688
00:39:31,118 --> 00:39:32,536
nie mówiąc, że są moje.

689
00:39:32,620 --> 00:39:34,330
„Mieszkam z taką piątką.

690
00:39:34,413 --> 00:39:35,414
Wyjadają mi jedzenie.

691
00:39:35,498 --> 00:39:38,542
Wydają wszystkie moje pieniądze,
a gdy o coś proszę,

692
00:39:38,626 --> 00:39:40,086
krzyczą na mnie”.

693
00:39:41,128 --> 00:39:43,297
Każdy terapeuta powiedziałby:

694
00:39:43,381 --> 00:39:48,302
„Wyprowadź się.
Jesteś ofiarą przemocy”.

695
00:39:49,887 --> 00:39:52,598
Kocham je, a one kochają mnie.

696
00:39:52,681 --> 00:39:56,018
Nawet gdy mój 18-letni syn mówi
„kocham cię”,

697
00:39:56,102 --> 00:40:00,731
brzmi to tak,
jakby bardzo nie chciał dostać roli.

698
00:40:01,690 --> 00:40:02,733
„Kocham cię, tato”.

699
00:40:03,442 --> 00:40:05,653
„Nieźle. Spróbujmy jeszcze raz.

700
00:40:07,071 --> 00:40:09,490
Tym razem chcę usłyszeć więcej uczucia,

701
00:40:09,573 --> 00:40:11,617
może poczucie więzi”.

702
00:40:12,827 --> 00:40:14,036
„Kocham cię, tato”.

703
00:40:15,913 --> 00:40:18,332
„Dziękujemy, zadzwonimy do pana”.

704
00:40:27,508 --> 00:40:31,387
Rodzicielstwo jest trudne
i z czasem staje się trudniejsze.

705
00:40:31,470 --> 00:40:33,431
Młodym rodzicom tego nie mówią.

706
00:40:33,514 --> 00:40:34,723
To byłoby niestosowne.

707
00:40:34,807 --> 00:40:37,393
„Gratulacje. Będzie ciężko”.

708
00:40:38,769 --> 00:40:41,689
Musimy sami się z tym uporać.

709
00:40:41,772 --> 00:40:45,025
Noworodek jest bardzo delikatny i zależny.

710
00:40:45,109 --> 00:40:46,444
Pomagamy mu beknąć.

711
00:40:46,527 --> 00:40:48,612
Młody rodzic myśli:

712
00:40:48,696 --> 00:40:49,780
„Najgorsze za nami”.

713
00:40:49,864 --> 00:40:51,323
Nieprawda.

714
00:40:52,533 --> 00:40:55,244
Niemowlę rośnie i zaczyna się chaos.

715
00:40:55,327 --> 00:40:56,829
Krzyki w spożywczym.

716
00:40:56,912 --> 00:41:00,249
Przypadkowe próby samobójstwa.

717
00:41:01,542 --> 00:41:03,294
Rodzic znów myśli:

718
00:41:03,377 --> 00:41:04,462
„Najgorsze za nami”.

719
00:41:04,545 --> 00:41:05,838
Wcale nie.

720
00:41:06,922 --> 00:41:09,550
Dziecko staje się nastolatkiem,

721
00:41:09,633 --> 00:41:11,677
a rodzic zaczyna żałować.

722
00:41:15,473 --> 00:41:17,099
„To był błąd”.

723
00:41:20,060 --> 00:41:21,061
No nie?

724
00:41:25,191 --> 00:41:29,028
Tylko to można robić 13 lat

725
00:41:29,111 --> 00:41:32,656
i nagle stać się w tym kiepskim.

726
00:41:34,575 --> 00:41:37,203
Okrutny żart Boga.

727
00:41:37,286 --> 00:41:39,788
Siedzi i patrzy.

728
00:41:39,872 --> 00:41:40,873
Robi tak.

729
00:41:43,292 --> 00:41:46,086
„Myślą, że są dobrymi rodzicami?

730
00:41:46,670 --> 00:41:47,796
To patrzcie.

731
00:41:49,131 --> 00:41:50,508
Hormony!

732
00:41:53,427 --> 00:41:55,888
To mi przypomina czasy,
gdy Jezus był nastolatkiem.

733
00:41:57,097 --> 00:41:58,599
Kiedyś vapował”.

734
00:42:03,812 --> 00:42:05,564
Ktoś z was ma nastolatka?

735
00:42:09,652 --> 00:42:11,862
Wspaniały wymuszony entuzjazm.

736
00:42:15,115 --> 00:42:18,160
Gdy rodzice mówią o dzieciach,
które już się wyprowadziły,

737
00:42:18,244 --> 00:42:21,372
brzmią, jakby opisywali huragan.

738
00:42:22,289 --> 00:42:25,751
„Myśleliśmy, że jesteśmy przygotowani.
Straciliśmy wszystko”.

739
00:42:30,047 --> 00:42:32,675
Dlatego huragany nazywa się
na cześć nastolatków.

740
00:42:34,343 --> 00:42:39,223
Nastolatki uzmysławiają,
że rodzicielstwo to loteria.

741
00:42:39,306 --> 00:42:41,892
Są łatwe i trudne nastolatki.

742
00:42:41,976 --> 00:42:43,519
Łatwy nie oznacza,

743
00:42:43,602 --> 00:42:45,104
że jesteś dobrym rodzicem.

744
00:42:45,187 --> 00:42:48,232
Bóg uznał,
że nie poradzisz sobie z trudniejszym.

745
00:42:50,734 --> 00:42:53,445
Życie z nastolatkami
uczyniło mnie zagorzałym komikiem.

746
00:42:53,529 --> 00:42:55,030
Nie, to nie tak.

747
00:42:55,114 --> 00:42:56,115
Moment.

748
00:42:56,824 --> 00:42:58,450
Zgorzkniałym komikiem.

749
00:43:00,411 --> 00:43:01,870
Brzmi źle,

750
00:43:01,954 --> 00:43:05,291
ale to niemal smutne,
gdy dziecko staje się nastolatkiem.

751
00:43:05,374 --> 00:43:09,295
Masz w domu śliczną 12-latkę,
a tu nagle bum, szatan.

752
00:43:11,213 --> 00:43:14,258
Widzimy, jak dziecięca ciekawość
zmienia się

753
00:43:14,341 --> 00:43:17,469
w zapach potu i kiepski osąd.

754
00:43:19,430 --> 00:43:20,681
Potem rodzic

755
00:43:20,764 --> 00:43:23,809
musi się nauczyć komunikować.

756
00:43:24,810 --> 00:43:28,105
Żona wysyła mi artykuły o tym,
jak rozmawiać z nastolatką.

757
00:43:28,188 --> 00:43:29,607
„Usuń”.

758
00:43:34,612 --> 00:43:37,656
Pyta: „Jak chcesz rozmawiać
z naszymi dziećmi?”.

759
00:43:37,740 --> 00:43:39,491
„Spróbuję po angielsku”.

760
00:43:41,952 --> 00:43:43,746
Wszystko inaczej słyszą.

761
00:43:43,829 --> 00:43:46,749
Mówię do mojej 14-letniej córki:
„Szybko, spóźnimy się”.

762
00:43:46,832 --> 00:43:49,418
Ona słyszy: „Zabiję cię”.

763
00:43:50,336 --> 00:43:52,880
Potem rozmawiamy i ustalamy,

764
00:43:52,963 --> 00:43:54,840
że jestem podłym człowiekiem,

765
00:43:56,133 --> 00:43:58,177
a potem idę się napić.

766
00:43:59,511 --> 00:44:01,597
W reklamach alkoholu

767
00:44:01,680 --> 00:44:04,266
ludzie zawsze się śmieją i dobrze bawią.

768
00:44:05,059 --> 00:44:08,979
Chciałbym zobaczyć jedną reklamę

769
00:44:09,063 --> 00:44:13,609
pokazującą przybitego ojca przy stole
z flaszką wódki.

770
00:44:24,244 --> 00:44:25,537
Hasło brzmiałoby:

771
00:44:25,621 --> 00:44:29,249
„Gdy jesteś w potrzasku,
a samobójstwo nie wchodzi w grę”.

772
00:44:31,669 --> 00:44:33,712
Zbyt negatywnie?

773
00:44:34,630 --> 00:44:38,050
Nastolatki na widowni myślą:
„Co ja tu robię?

774
00:44:40,386 --> 00:44:43,597
Nie wiedziałem, że taki z niego kutas”.

775
00:44:47,017 --> 00:44:49,019
Życie nastolatków

776
00:44:49,103 --> 00:44:50,854
dawno nie było tak trudne.

777
00:44:50,938 --> 00:44:56,026
Współczesne problemy nastolatków
to jakiś obłęd.

778
00:44:57,111 --> 00:45:00,948
Media społecznościowe,
wszechobecne narkotyki i pornografia.

779
00:45:01,031 --> 00:45:03,575
Chciałbym być nastolatkiem.

780
00:45:05,244 --> 00:45:07,454
Ja musiałem iść 2,5 kilometra,
żeby zajarać.

781
00:45:09,832 --> 00:45:11,917
Największą ironią jest to,

782
00:45:12,000 --> 00:45:14,712
że nastolatki wstydzą się rodziców.

783
00:45:14,795 --> 00:45:16,880
„Wstydzisz się mnie?

784
00:45:19,717 --> 00:45:21,176
Patrzyłeś w lustro?”

785
00:45:22,970 --> 00:45:25,472
Każde z moich dzieci
poprosiło mnie kiedyś,

786
00:45:25,556 --> 00:45:27,766
żebym udawał, że go nie znam.

787
00:45:29,393 --> 00:45:30,936
„A możemy na stałe?”

788
00:45:38,444 --> 00:45:42,698
Niesamowite,
że przez całe rodzicielstwo

789
00:45:42,781 --> 00:45:44,366
przewija się motyw wstydu.

790
00:45:44,450 --> 00:45:45,659
Małe dzieci

791
00:45:45,743 --> 00:45:48,078
ciągle nas zawstydzają.

792
00:45:48,162 --> 00:45:52,583
Wołają za kimś:
„Czemu on jest taki gruby?”.

793
00:45:55,377 --> 00:45:56,879
„Czy ta pani to wiedźma?”

794
00:45:58,797 --> 00:46:00,507
„Żydy, żydy!”

795
00:46:02,593 --> 00:46:04,094
„Chyba grzyby.

796
00:46:06,513 --> 00:46:07,598
Grzyby.

797
00:46:08,807 --> 00:46:10,184
Proszę, powiedzcie to”.

798
00:46:11,727 --> 00:46:13,437
Zdarzyło mi się to.

799
00:46:14,146 --> 00:46:16,565
W pewnej restauracji

800
00:46:17,775 --> 00:46:21,528
moje blond dzieciaczki
domagały się Żydów.

801
00:46:23,197 --> 00:46:26,325
Można by pomyśleć,

802
00:46:26,408 --> 00:46:28,702
że już ich jadły.

803
00:46:30,329 --> 00:46:31,330
„Żydy”.

804
00:46:31,413 --> 00:46:33,290
„Grzyby!

805
00:46:33,373 --> 00:46:35,876
Na miłość boską, grzyby.

806
00:46:37,503 --> 00:46:38,754
Uwielbiają grzyby.

807
00:46:39,838 --> 00:46:42,424
Nie Żydów. Żydów też lubią.

808
00:46:43,300 --> 00:46:45,135
Mają to po mnie. Kocham Żydów.

809
00:46:46,553 --> 00:46:48,222
Nie ma to jak Żydzi”.

810
00:46:51,308 --> 00:46:53,101
Dzieci ciągle nas upokarzają,

811
00:46:53,185 --> 00:46:55,938
a pewnego dnia okazuje się,

812
00:46:56,021 --> 00:46:59,650
że jesteśmy największym upokorzeniem
w ich życiu.

813
00:47:00,484 --> 00:47:01,819
Nie mówią kiedy.

814
00:47:01,902 --> 00:47:06,490
Mają też zasady, o których mówią,
dopiero gdy je złamiemy.

815
00:47:07,866 --> 00:47:08,867
Byłem na kolacji.

816
00:47:08,951 --> 00:47:10,118
Moja córka mówi:

817
00:47:10,202 --> 00:47:13,080
„Tata wszedł ze mną do szkoły”.

818
00:47:18,043 --> 00:47:20,671
Żona spytała, czy to zrobiłem.

819
00:47:23,674 --> 00:47:26,468
„No co? Było zimno.

820
00:47:28,971 --> 00:47:31,098
Z choinki się urwałyście?”

821
00:47:34,560 --> 00:47:35,853
Mamy trójkę nastolatków,

822
00:47:35,936 --> 00:47:38,981
12-latka i 11-latka.

823
00:47:39,064 --> 00:47:40,399
Prognozy – kiepskie.

824
00:47:41,900 --> 00:47:43,527
Nadchodzą huragany.

825
00:47:44,236 --> 00:47:46,613
Mojej żonie jest o wiele ciężej,

826
00:47:46,697 --> 00:47:48,699
ale to w pewnym sensie jej wina.

827
00:47:49,700 --> 00:47:51,743
Te dzieci nie wyszły z mojego ciała.

828
00:47:52,911 --> 00:47:54,746
W pewnym sensie to nie moje dzieci.

829
00:47:55,956 --> 00:47:58,000
Nie chcę zabrzmieć jak foliarz,

830
00:47:58,083 --> 00:48:01,044
ale to całe zapłodnienie…

831
00:48:01,128 --> 00:48:02,921
Ja tego nie widziałem.

832
00:48:04,673 --> 00:48:06,925
Widziałem symulację.

833
00:48:07,009 --> 00:48:09,845
A skoro można sfingować lądowanie
na Księżycu…

834
00:48:13,056 --> 00:48:15,642
Faceci powinni być podejrzliwi.

835
00:48:15,726 --> 00:48:18,353
Kobiety odkrywają, że zostaną rodzicami.

836
00:48:18,437 --> 00:48:19,813
Mężczyznom ktoś mówi.

837
00:48:21,064 --> 00:48:22,691
Mężczyzna dowiaduje się o tym

838
00:48:22,774 --> 00:48:25,485
tak samo jak o śmiertelnej chorobie.

839
00:48:26,320 --> 00:48:28,780
Ktoś podchodzi i mówi: „Lepiej usiądź”.

840
00:48:31,033 --> 00:48:32,659
Mężczyźni reagują podobnie.

841
00:48:32,743 --> 00:48:34,453
„Ile czasu mi zostało?”

842
00:48:38,582 --> 00:48:39,833
Testy na ojcostwo

843
00:48:39,917 --> 00:48:42,377
pomagają ustalić, kto jest ojcem.

844
00:48:42,461 --> 00:48:45,130
Ale przez wieki

845
00:48:45,213 --> 00:48:47,382
faceci musieli wierzyć na słowo.

846
00:48:47,466 --> 00:48:49,593
„Jestem w ciąży. Ty jesteś ojcem”.

847
00:48:50,218 --> 00:48:52,554
„Nie było mnie w domu od dwóch lat”.

848
00:48:54,473 --> 00:48:56,391
„To cud”.

849
00:48:58,894 --> 00:49:00,854
Czasami mówi się o testach na ojcostwo.

850
00:49:00,938 --> 00:49:03,732
Na bycie matką – nie.

851
00:49:08,612 --> 00:49:10,948
Skąd mamy wiedzieć, kto jest matką?

852
00:49:13,200 --> 00:49:14,785
„Dziecko wyszło z mojego ciała”.

853
00:49:14,868 --> 00:49:17,537
„To nie masz się czego bać”.

854
00:49:20,582 --> 00:49:22,960
Jim, co za głupi żart.

855
00:49:24,127 --> 00:49:25,545
Ten… Co?

856
00:49:26,838 --> 00:49:30,509
Testy na ojcostwo istnieją,
bo niektórzy faceci to gnojki.

857
00:49:30,592 --> 00:49:31,927
Gdy jako ojciec słyszę,

858
00:49:32,010 --> 00:49:34,054
że facet porzucił dzieci,

859
00:49:34,137 --> 00:49:36,098
zżera mnie zazdrość.

860
00:49:38,308 --> 00:49:39,685
To niewybaczalne.

861
00:49:40,435 --> 00:49:44,272
Nie i już. Ale nic nie przygotowuje
mężczyzny na rodzicielstwo.

862
00:49:44,356 --> 00:49:46,858
Kobiety odczuwają zmiany fizjologiczne.

863
00:49:46,942 --> 00:49:49,778
Dziecko rośnie,
pojawiają się poranne mdłości.

864
00:49:49,861 --> 00:49:52,197
Instynkt daje o sobie znać.

865
00:49:52,280 --> 00:49:56,368
Faceci przez całą ciążę
czują się tak samo. Bezwartościowi.

866
00:49:57,577 --> 00:50:00,330
Co przygotowuje ich do ojcostwa.

867
00:50:01,665 --> 00:50:02,666
Prawda?

868
00:50:02,749 --> 00:50:05,127
Ojców rzadko się docenia.

869
00:50:05,210 --> 00:50:07,087
Kto się ze mną zgodzi?

870
00:50:07,170 --> 00:50:10,757
Ojcowie po rozwodzie.

871
00:50:12,676 --> 00:50:16,763
To oczywiste,
że mama jest bohaterką historii.

872
00:50:18,932 --> 00:50:22,185
Gdy ktoś staje się sławny,
kupuje mamie dom.

873
00:50:22,269 --> 00:50:24,771
Nawet nie zaprasza taty, by tam mieszkał.

874
00:50:26,732 --> 00:50:29,317
Łatwiej jest zrozumieć wkład matki.

875
00:50:29,401 --> 00:50:30,527
Widzę to u siebie.

876
00:50:30,610 --> 00:50:34,406
Moje dzieci codziennie widzą,
co moja żona dla nich robi.

877
00:50:34,489 --> 00:50:36,199
Ale gdy ja podróżuję,

878
00:50:36,283 --> 00:50:39,077
jem steki i narzekam na dzieci,

879
00:50:41,038 --> 00:50:42,039
to ktoś mnie chwali?

880
00:50:42,122 --> 00:50:43,415
Nie.

881
00:50:47,169 --> 00:50:51,339
Bycie ojcem to jak bycie
rezerwowym rozgrywającym w NFL.

882
00:50:52,215 --> 00:50:54,634
Grasz, ale nie jesteś gwiazdą.

883
00:50:55,510 --> 00:50:58,346
A gdy już wchodzisz na boisko,

884
00:50:58,430 --> 00:50:59,639
ludzie się stresują.

885
00:51:00,932 --> 00:51:02,059
Wiecie?

886
00:51:05,687 --> 00:51:06,980
Dziękuję.

887
00:51:11,943 --> 00:51:15,489
Zadziwiające, jak w społeczeństwie
zmienił się status ojca.

888
00:51:15,572 --> 00:51:20,619
W latach 50. był taki serial
Father Knows Best.

889
00:51:20,702 --> 00:51:21,703
„Ojciec wie lepiej”.

890
00:51:21,787 --> 00:51:23,371
Mówili poważnie.

891
00:51:23,455 --> 00:51:27,125
Nie żartowali,
że tak naprawdę ojciec nic nie wie.

892
00:51:28,794 --> 00:51:30,462
Mówili szczerze,

893
00:51:30,545 --> 00:51:34,925
bo wtedy panowało przekonanie,
że ojciec wie najlepiej.

894
00:51:35,008 --> 00:51:37,427
Teraz taki serial by nie powstał.

895
00:51:38,053 --> 00:51:42,974
Gdyby powiedzieć: „Ojciec wie”,
nikt nie powiedziałby: „Lepiej”.

896
00:51:44,684 --> 00:51:46,144
„Ojciec wie?

897
00:51:47,229 --> 00:51:49,523
Jak zrobić drinka? Nie wiem”.

898
00:51:51,108 --> 00:51:55,028
Nawet gdyby spytać ojca.
„Ojciec wie?”

899
00:51:55,112 --> 00:51:57,489
„Nie wiem. Spytaj moją żonę.

900
00:51:58,532 --> 00:51:59,783
Co mam powiedzieć?

901
00:51:59,866 --> 00:52:01,785
Nie krzyczę. Ty krzyczysz”.

902
00:52:03,829 --> 00:52:06,540
„Zrobić ci drinka? Już robię”.

903
00:52:08,875 --> 00:52:12,838
Mam szczęście,
że moja żona jest świetnym rozgrywającym.

904
00:52:13,380 --> 00:52:14,840
Jesteśmy 20 lat po ślubie.

905
00:52:14,923 --> 00:52:16,883
Dacie wiarę? Dwadzieścia lat.

906
00:52:19,511 --> 00:52:20,595
Dwadzieścia.

907
00:52:20,679 --> 00:52:23,431
Radzimy sobie świetnie, jak widać.

908
00:52:24,808 --> 00:52:26,685
Bo nigdy nie widać, co się dzieje

909
00:52:26,768 --> 00:52:28,186
w cudzym małżeństwie.

910
00:52:28,270 --> 00:52:29,271
A nawet jak widać,

911
00:52:29,354 --> 00:52:31,523
wieść o rozwodzie i tak dziwi.

912
00:52:31,606 --> 00:52:35,318
Zauważamy, że to była tylko gra.

913
00:52:35,402 --> 00:52:37,237
Powinny być za to nagrody.

914
00:52:37,320 --> 00:52:41,449
„Nominowani za najlepszą rolę
w nieszczęśliwym małżeństwie”.

915
00:52:43,118 --> 00:52:45,203
„Była dobra. Wspaniała.

916
00:52:46,371 --> 00:52:48,456
Nie wiedziałem, że go nienawidzi”.

917
00:52:50,542 --> 00:52:54,087
Moja żona jest niesamowita.
Albo niesamowicie gra.

918
00:52:54,921 --> 00:52:56,590
Robi wszystko.

919
00:52:56,673 --> 00:52:58,508
Od początku małżeństwa.

920
00:52:58,592 --> 00:53:00,719
Zaplanowała ślub. Jest katoliczką.

921
00:53:00,802 --> 00:53:03,889
Wybrała każde czytanie.

922
00:53:03,972 --> 00:53:08,059
Pamiętam, jak mój szwagier
czytał Pierwszy List do Koryntian.

923
00:53:08,143 --> 00:53:09,269
Kojarzycie.

924
00:53:09,352 --> 00:53:12,272
„Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest”.

925
00:53:13,607 --> 00:53:15,150
Tak to brzmiało.

926
00:53:17,944 --> 00:53:20,864
Dobrze pamiętam ostatnie zdanie.

927
00:53:20,947 --> 00:53:23,533
„Miłość nie pamięta złego”.

928
00:53:23,617 --> 00:53:25,911
Po 20 latach małżeństwa

929
00:53:26,369 --> 00:53:28,079
mogę powiedzieć jedno.

930
00:53:28,163 --> 00:53:29,372
Moja żona pamięta

931
00:53:31,291 --> 00:53:34,294
moje każde najdrobniejsze zło.

932
00:53:35,086 --> 00:53:38,256
Ma paragony z naszej pierwszej randki.

933
00:53:38,924 --> 00:53:41,301
Wypomina mi rzeczy z czasów,
gdy nie byliśmy parą.

934
00:53:42,177 --> 00:53:43,720
„Widywałam cię w okolicy.

935
00:53:43,803 --> 00:53:45,347
Wyglądałeś arogancko”.

936
00:53:47,515 --> 00:53:48,808
Pamięta wszystko.

937
00:53:48,892 --> 00:53:51,144
A ja nie wiem,
co było pół godziny temu.

938
00:53:51,978 --> 00:53:53,521
To niesprawiedliwe.

939
00:53:54,022 --> 00:53:55,649
„Przecież to ustaliliśmy”.

940
00:53:55,732 --> 00:53:57,525
„A co dokładnie powiedziałam?”

941
00:54:01,154 --> 00:54:02,197
„Wygrałaś”.

942
00:54:04,282 --> 00:54:05,450
Ma dobrą pamięć.

943
00:54:05,533 --> 00:54:08,703
Musiała słyszeć inny List do Koryntian.

944
00:54:09,204 --> 00:54:10,789
„Miłość pamięta całe zło.

945
00:54:10,872 --> 00:54:12,082
Miłość nieco się unosi.

946
00:54:12,165 --> 00:54:14,960
Miłość nie lubi, gdy wracasz z pracy

947
00:54:15,043 --> 00:54:17,587
i podważasz moje decyzje.

948
00:54:17,671 --> 00:54:18,797
Amen”.

949
00:54:20,632 --> 00:54:21,841
Wiecie?

950
00:54:26,846 --> 00:54:29,182
Jest niesamowita. Nie narzekam.

951
00:54:29,266 --> 00:54:30,976
Może raz.

952
00:54:32,018 --> 00:54:34,104
To nie skarga, to obserwacja.

953
00:54:34,938 --> 00:54:36,898
Nie przepada za naszym psem.

954
00:54:36,982 --> 00:54:38,650
Nie obchodzi jej.

955
00:54:38,733 --> 00:54:39,985
Dla miłośnika psów

956
00:54:40,068 --> 00:54:42,946
osoby obojętne wobec psów to socjopaci.

957
00:54:44,239 --> 00:54:47,534
„Nie kochasz psów? Kto cię skrzywdził?”

958
00:54:48,493 --> 00:54:52,080
Nie ma powodu, by ich nie kochać.

959
00:54:52,163 --> 00:54:54,416
Żona ma alergię. To jakiś powód.

960
00:54:55,542 --> 00:54:59,296
Ale nasz pies jest taki słodki.
I nie odstępuje mojej żony.

961
00:55:00,130 --> 00:55:03,300
Kiedy żona wchodzi do pokoju,
pies na nią skacze.

962
00:55:03,383 --> 00:55:07,429
Gdy kicha i go odpycha,
żeby móc oddychać,

963
00:55:08,179 --> 00:55:11,683
zawsze gdzieś w sercu myślę,
żeby była dla niego miła.

964
00:55:14,185 --> 00:55:16,187
Pewnie myślicie: „Jeśli twoja żona

965
00:55:16,271 --> 00:55:17,856
ma alergię, po co ci pies?

966
00:55:17,939 --> 00:55:20,400
Kupiłeś go i się dowiedziałeś?”.

967
00:55:20,483 --> 00:55:21,526
Nie.

968
00:55:23,111 --> 00:55:25,238
Wiedziałem, że żona ma alergię,

969
00:55:25,322 --> 00:55:27,324
ale nie sądziłem, że kupimy psa.

970
00:55:27,407 --> 00:55:30,493
Mieszkamy w Nowym Jorku.

971
00:55:30,577 --> 00:55:32,329
Mamy piątkę dzieci. Ciągle podróżuję.

972
00:55:32,412 --> 00:55:33,955
Nie ma szans na psa.

973
00:55:34,039 --> 00:55:36,041
A gdy wybuchła pandemia,

974
00:55:36,750 --> 00:55:39,502
wszystkie powody,
by nie mieć psa, zniknęły.

975
00:55:39,586 --> 00:55:42,422
Wynajęliśmy dom z ogrodem
na przedmieściach.

976
00:55:42,505 --> 00:55:43,965
Przestałem podróżować.

977
00:55:44,049 --> 00:55:46,551
Żona ma te same alergie.

978
00:55:49,262 --> 00:55:51,556
Dzieci błagały mnie o psa.

979
00:55:51,639 --> 00:55:53,183
„Tato, kupmy psa”.

980
00:55:53,266 --> 00:55:54,517
I tak codziennie.

981
00:55:54,601 --> 00:55:56,478
Powiedziałem żonie, że się tym zajmę.

982
00:55:56,561 --> 00:55:59,773
Zwołałem rodzinę,
stanąłem obok żony i powiedziałem:

983
00:55:59,856 --> 00:56:03,151
„Wasza mama jest uczulona na psy.

984
00:56:03,234 --> 00:56:06,112
Przez nie choruje”.

985
00:56:06,196 --> 00:56:07,489
Najmłodszy syn jest uroczy.

986
00:56:07,572 --> 00:56:10,784
Spytał, czy mama nie może
dostać zastrzyku w brzuch.

987
00:56:12,869 --> 00:56:14,454
Cały ja.

988
00:56:16,206 --> 00:56:17,540
No to pytam żonę:

989
00:56:17,624 --> 00:56:19,542
„Nie możesz dostać zastrzyku?”.

990
00:56:20,502 --> 00:56:21,711
„Co ty odwalasz?”.

991
00:56:21,795 --> 00:56:23,338
„Czemu jesteś na mnie zła?

992
00:56:23,421 --> 00:56:24,631
To on zapytał”.

993
00:56:26,966 --> 00:56:28,218
Jej to nie bawiło.

994
00:56:29,427 --> 00:56:31,388
To do niczego nie prowadziło.

995
00:56:31,471 --> 00:56:33,139
Zaproponowałem kompromis.

996
00:56:33,223 --> 00:56:35,975
Dom tymczasowy.

997
00:56:36,059 --> 00:56:39,604
Pies miał zostać z nami
do czasu znalezienia nowego domu

998
00:56:39,687 --> 00:56:42,107
lub śmierci żony”.

999
00:56:44,359 --> 00:56:48,530
Nie rozśmieszyło jej to
i wyszła z pokoju.

1000
00:56:48,613 --> 00:56:50,532
Ale następnego dnia nagle mówi:

1001
00:56:50,615 --> 00:56:53,743
„Dobra, dom tymczasowy,
ale nie na stałe”.

1002
00:56:53,827 --> 00:56:54,869
Zgodziłem się.

1003
00:56:54,953 --> 00:56:57,205
Przyprowadziłem psa do domu.

1004
00:56:57,288 --> 00:56:58,998
Stało się coś niesamowitego.

1005
00:56:59,082 --> 00:57:01,126
Nie tylko dzieci pokochały tego psa.

1006
00:57:01,209 --> 00:57:05,630
Dzięki stałemu
i sporadycznemu kontaktowi z psem

1007
00:57:05,713 --> 00:57:08,675
alergia żony nie uległa zmianie.

1008
00:57:12,554 --> 00:57:15,598
Ale widziała,
jak dzieci kochają tego psa.

1009
00:57:15,682 --> 00:57:18,184
Zdecydowała, że możemy go zatrzymać.

1010
00:57:18,268 --> 00:57:19,853
Poświęciła się dla rodziny.

1011
00:57:19,936 --> 00:57:22,939
Tak pojąłem, że mnie nie doceniają.

1012
00:57:26,192 --> 00:57:29,779
Rzadko to mówię,
ale chyba mam alergię na dzieci.

1013
00:57:32,323 --> 00:57:34,325
A mamy pięć.

1014
00:57:34,409 --> 00:57:38,288
I jednego psa.
To nie zawody, ale ja wygrywam.

1015
00:57:40,874 --> 00:57:44,294
Po miesiącu z psem
żona czuje się ospała.

1016
00:57:44,377 --> 00:57:46,171
Okazało się, że to nie COVID.

1017
00:57:46,254 --> 00:57:48,715
Poszła do lekarza,

1018
00:57:48,798 --> 00:57:52,010
zbadali jej krew i odkryli,
że ma boreliozę.

1019
00:57:52,552 --> 00:57:57,348
Można to złapać od kleszczy,
które przynoszą psy.

1020
00:57:58,516 --> 00:58:01,478
Powiedziała mi to przez telefon.
Myślałem, że mnie zabije.

1021
00:58:02,395 --> 00:58:05,231
A ma do tego pełne prawo.

1022
00:58:05,315 --> 00:58:07,859
Jadąc do domu, byłem gotów.

1023
00:58:07,942 --> 00:58:08,943
Ale kiedy wróciła,

1024
00:58:09,027 --> 00:58:11,029
spokojnie powiedziała:

1025
00:58:11,112 --> 00:58:13,948
„Mam boreliozę przez tego psa.

1026
00:58:14,032 --> 00:58:15,492
Co masz na swoją obronę?”.

1027
00:58:15,575 --> 00:58:17,702
Do głowy przyszło mi tylko jedno.

1028
00:58:17,785 --> 00:58:19,829
„To ty chciałaś mieć psa”.

1029
00:58:24,083 --> 00:58:25,168
Powiedziała:

1030
00:58:26,419 --> 00:58:28,505
„To już gaslighting”.

1031
00:58:28,588 --> 00:58:31,674
Odparłem, że pierwsze słyszę.

1032
00:58:32,884 --> 00:58:34,552
„Nie słyszałeś o gaslightingu?”

1033
00:58:34,636 --> 00:58:39,557
A ja na to: „Chyba nikt
na świecie o tym nie słyszał.

1034
00:58:39,641 --> 00:58:41,518
Chyba ci odbija”.

1035
00:58:44,771 --> 00:58:47,065
Wyczuwam napięcie na sali.

1036
00:58:48,316 --> 00:58:51,569
Żona pokonała boreliozę.

1037
00:58:51,653 --> 00:58:55,657
Nic jej nie jest. Poza tym żona jest
najsilniejszą osobą, jaką znam.

1038
00:58:55,740 --> 00:59:00,161
Każde z piątki naszych dzieci
urodziła w mieszkaniu.

1039
00:59:00,245 --> 00:59:01,246
Bez znieczulenia.

1040
00:59:01,329 --> 00:59:03,248
Była borelioza, nie ma.

1041
00:59:03,331 --> 00:59:05,375
Wcześniej miała guza mózgu.

1042
00:59:05,458 --> 00:59:06,751
Już nie ma.

1043
00:59:06,834 --> 00:59:08,127
Kiedyś spytałem ją,

1044
00:59:08,211 --> 00:59:10,421
jakie było jej największe wyzwanie.

1045
00:59:10,505 --> 00:59:12,715
Odparła: „Bycie twoją żoną”.

1046
00:59:22,850 --> 00:59:26,104
I jestem z tego dumny.

1047
00:59:27,355 --> 00:59:30,108
Byliście wspaniali. Dziękuję.



